Aniu to floksy. Macierzankę mam w innym miejscu. Robię nowa rabatę i tam chce jeszcze macierzanki dokupić. Mam tylko piaskowa i na skalniaku bardzo piękna.
Muszę poczytać o jej uprawie , chciałabym ją przyciąć bo trochę wyrosła i niedobrze wygląda ale jak to zrobić trzeba wiedzy zasięgnąć.
U nas chłodno słyszę, że znowu przymrozki druga połowa mają i przymrozki co za beznadziejna wiosna.
Nie pada jest sucho podlewalam dzisiaj.
Niebem nie tylko ja się zachwycałam. Wszyscy wyskoczyli na balkony i podziwiali.
Tutaj mam pielenie odwlekam. Czekam na korę będę pielic i od razu kora przydypie.
Na dobranoc kalina mariesii
Na razie doniczkowe przymiarki, biegam z nią od jesieni
Wersja na dziś - luka między perukowcem a alataną. Nie za ciasno? Kot Maksiu patrzy podejrzliwie
Takie tam rozważania przed snem Dobrej nocy!
Ewo dziękujemy Ci za cenne rady, ja i Hania jesteśmy na początku przygody z brunnerami. Zbyt ładnie kwitną by ścinać.
Trawnika też na razie nie koszę, wcześniej wykorzystałam mniszek na syrop, teraz cieszą mnie stokrotki
Rabat z brzózkami mam dwie, tę przy altanie i tę wąską ze stolikiem. Obie lubię bardzo.
Brzózki to niezwykle wdzięczne drzewa, staram się wykorzystać ich lekki pokrój. Szczególnie jestem ciekawa jak hortensje Kyushu z nimi zagrają, przy altanie jest ich aż pięć.
Buczek Tricolor to mój ulubieniec, muszę znów dopaść go z aparatem, fajnie zmienił kolor listków na bardziej głęboki.
Na początku maja był mocno różowy.
Mam tylko jedną azalię, ale potwierdzam, to nie jest jej rok.
Sezon wcześniej uginała się pod ciężarem kwiatów...
Teraz ma raptem kilka, może kilkanaście. Na szczęście zapach jak co roku obłędny
Czosnki za to faktycznie dopisały, wszystkie cebule wzeszły, niektóre nawet podwójnie i potrójnie Pszczółek mnóstwo się przy niech kręci.
Głos Pszczółki w sprawie bruner bezcenny, tego sie trzymajmy! Niech jak najdłużej nas cieszą tymi niebieskimi oczkami
Rabatka z ławeczką coraz większą radość mi sprawia, widać, że roślinki fajnie się rozrastają. Praca nad ziemią przynosi efekty, a to ledwie rok mija, super
Gdzie chaos? Ano wszędzie W nasadzeniach, w kompozycji, w głupich decyzjach, długo by wymieniać... Ale walczę! Już ponad 200 stron Niemniej z moim charakterem zawsze jakiś chaos tu będzie, cała ja
Urośnie Kasiu, to drzewo z tych szybkich jest. U mnie z marzeniami glediczjowymi odwrotnie, byłoby super gdyby już nie rosła. Jest teraz idealna Komponuję ciąg dalszy rabatki pod nią. Na razie mam cisy. Wędrują i wędrują, bo znów wychodzi mi symetrycznie
Złotokap faktycznie ugina się się pod ciężarem kwiatów. Dawno nie miał aż tylu. Mam kolejną aromaterapię. Mam na dzieję, że zapach nie jest trujący Sylwia pisze, że to bardzo niebezpieczny krzew.
Pas niezapominajek to Kasiu u mnie brunery Zaskoczyły mnie ogromnie, że kwitną i to aż tak spektakularnie. Te od naszego pana z targu są prawie pół metrowe Pas przy brzózkach jest nieco niższy, ale taki śliczny.
Uwielbiam krzewuszki. A w tym roku dwie musiałam wyciąć do samej ziemi i zapowiada się, że trzecią też muszą ciachnąć. Wszystkie 3, to kolorowe liście. No cóż, tak to jest w ogrodzie.