U mnie też mają konkretne podpory, niestety żyją własnym życiem. Jedne polazły do sąsiada i on ma widoki, drugie na budę ogrodniczą-dach, inne na buki i sosny, a na łukach o dziwo podmarzły i są mizeroty.
To suche mnie wkurza, ale jak się zetnie, czy zdąży urosnąć i zakwitnąć?
Mnie się gdzieś wysiał, przesadziłam i nie pamiętam gdzie. Ogólnie koło 20 sadziłam a wcale ich teraz nie widać
a tu paulownia, żyje
w realu ten montana na niej wygląda zjawiskowo, ale strasznie trudno to na zdjęciu pokazać
Mam kilka traw w donicach, byłam ciekawa jak będą się prezentować. Hortensji też mam kilka, które stawiam później w okolicach altany. Funkie już prawie wszystkie ustawiłam i dosadziłam do dużych donic. Dwie duże donice z fioletowogranatowymi dzwonkami wylądowały przy białej ławce. Została tylko drobnica, która się ukorzenia, albo wzmacnia.
Hakonki u mnie słabo rosną, wiosną po raz drugi zmieniłam im miejscówkę. Twoje trawy zawsze robią na mnie ogromne wrażenie.
Dziewczynki, ja szybką jestem, już w domu Dzięki Asiu i Kasiu za wspólne zakupy i spędzony czas Do zobaczenia u Kaczergisa
Zakupy niewielkie ale cieszą
Cześć Sylwia, dzięki za wizytę, jak tylko obsadzimy ta planowaną część to będzie kora, koniecznie... Ale chwastów u nas się nasiewa miliony z okolic, bo dookoła pola, nieużytki itp., wciąż mnie za mało na pielenie.
Z chwastami na nowym terenie walczymy pielnikiem, widłami i glebogryzarką i jakoś idzie.
Nasz nieoceniony pomocnik
Ja mam posprzątane, to tak dla żartu. W domu tylko dwoje dziadków (czyli ja i mąż), a tak poza tym to oprócz nas nikt tych porządków nie ogląda więc można rzucić na luz. Przestrzegamy warunków pandemii.
Moja w pełnym słońcu, może dlatego? Z białych to mam jeszcze Virgo, i biała okrywowa. akurat wszystkie już dłuższy czas u mnie są, i sprawdziły się, Wszystkie niewysokie.
Jeszcze mam Chopina i Edenkę. Do tych różne mam odczucia, ale rosną, może tylko do zaniku?
Poza tym jakieś róże z patyczków, ale już mi się nie chce bawić w rozmnażanie. Typowej różanki nie mam, róże są rozrzucone po całym ogrodzie.
Chyba po to, żeby nie stać czy siedzieć w jednym miejscu, tylko żeby chodzić i patrzeć, czy mszyca nie grasuje i na liliach poskrzypka.
Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc. 27 kwietnia br. posadziłam magnolię stellate. Wykopałam duży dół, wysypałam torfem, a następnie ziemią o ph 6-6,5 oraz dałam trochę nawozu do magnolii. Na wierzch wyłożyłam mulcz. Magnolię osłoniłam, gdyż u nas bardzo mocno wieje (osłoniłam ją w taki sposób tymczasowo, myślę że sama agrowłóknina wystarczy?) Podlewam ją regularnie przy glebie, nie po liściach.
Niestety coś niedobrego dzieje się z moją magnolią, na liściach pojawia się taka jakby piana, jakby ktoś napluł; liście się przebarwiają oraz na kilku zauważyłam dziurki. Czy ktoś z Państwa może mi coś poradzić? Bardzo zależy mi żeby ją uratować.