Małgosik, warzywka trochę podrosły, chociaż noce zimne. W sobotę wysadziłam część pomidorów gruntowych w pole, na razie są, a gdyby jakiś przymrozek je zmroził, drugą partię mam w zapasie. W grunt poszły też sadzonki kwiatów jednorocznych, już dość miałam tych doniczuszek

a poza tym wszystko wołało o dokarmianie. Podobnie było z pomidorami do szklarni, teraz widać, że już ciemnieją.
Gosiu, moje róże różnie

Zależy w którym miejscu rosną. Herbaciane nie dość, że przycięłam krótko, to poleciały wszystkie młode przyrosty, dwie Pashminy trzeba będzie skrócić do ziemi, pozostałe trzy ok, Laguna, Pirouette rosną jakby przymrozków nie było. Reszta w porządku.
Tu Pirouette przycięta jesienią