Dziękuję Danusiu za odwiedziny. Żurawki się w miarę spisują i mam nadzieję, że nic ich nie zje . Ale widzę, że sporo podrosły od zeszłego roku kiedy takie maluchy wsadzałam do ziemi .
Sylwia, co to za kalina?
Zdjęcia bardzo ładne, chociaż smutne kiedy człowiek pomyśli, że to przed przymrozkowymi stratami. Na szczęście sporo roślin się po tym podnosi. Minie chwila i znów będzie pięknie.
O buku i jego zagęszczaniu przeczytałam, czyli tylko cierpliwość mnie ratuje.
Wiesz, że kalinę taką jak Twoja kilka lat temu urwałam 4 gałązki z piętką podczas kwitnienia i wszystkie się ukorzeniły. 2 mam u siebie 1 u mamuśki, czwartą dałam sąsiadce, ale jej padła. Mają ponad metr i kwitną.
Poszłam do "przedziwnego ogrodu" i uskubałam 3 gałązki z kaliny u Agatki. Jej kalina kwitła całą zimę na różowo, mam nadzieję, że mi się ukorzeni.
Anitko? Kasieńko ja nie wiedziałam, że tę kalinę tak lubią mszyce. Mam ją na pewno ponad 13 lat. Kiedyś nie miała mszyc. Mam wrażenie, że zimy skutecznie tępiły to dziadostwo. Teraz któryś rok z rzędu jeszcze przed kwiatami zaczynają ja dopadać, ale jeden oprysk wystarcza i jest spokój.
Lubię bardzo te duże kuleczki, z dzieciństwem tak miło mi się kojarzą.
Anitko kalina cudna. Miałam małą kilka lat temu z planem na zrobienie z niej drzewka na pniu, ale ilość mszyc jakie rok w rok miała mnie pokonała. Trudno było je tępić,bo liście zaatakowane mocno się zwijały. No i podziękowałam jej za współpracę. Będę cieszyć nią oczy u Ciebie.
Co bym chciała..
Napewno tam gdzie sąsiad ma okna chciałabym drzewa może śliwa wiśniowa albo głóg dwuszyjkowy( podobna mi się tak jak u Anety) i tego chciałabym się trzymać.
z roślin co ciciałabym:
hortensje
Róże
Lawendy
trawy
Podoba mi się Kalina Kilimandżaro,jabłoń rajska..Co tam jeszcze?
Milka miło Cię widzieć u mnie ja zaglądam do Ciebie po cichutku -poprawię się i lecę się przywitać
ogród ,to ciągła praca ,ale jak jest efekt ,to cieszy …..chociaż nie powiem ,żeby to kopanie perzu zaliczyło się do moich ulubionych zajęć ......ale cieszę się ,że ta rabata jest przygotowana na dosadzanie kolejnych nadwyżek
ręce mnie bolą do dziś -już chyba ze 3 noce nie mogłam spać z tego drętwienia palców
pewnie to SKS dodatkowo
kwiatuszki rodkowe w podziękowaniu za odwiedzinki zostawiam
moja malutka kalina już w pierwszym sezonie dała mi kwiatka
Tamaryszki pachną, ja je uwielbiam, choć śmieciuchy. Moje polazły do sąsiada,od moje strony zarasta je kalina. Dumam czy ich nie skrócić, bo jeszcze o połowę wyższe, ja twój piękniś