Jest elata, teraz pieknie kwitnie chodz tak szybko wypuszczała i troche mrozy jej zaszkodziły, bałam się o nią ale podlewałam codziennie i jest coraz ładniejsza. Za chwile będa kwitły Twoje bodziszki, chciałam je porozsadzac ale susza była straszna i zrobie to może jak przekwitną? Nie zaszkodze im?
Sciskam Cie mocno
Kwiecia dużo
Jak miło się czyta
Orliki mam w bardzo różnych kolorach porobie zdjęcia, jak będziesz chciał to chętnie się podziele. Czytałam u Ciebie ile fajnych krzewów kupujesz i sadzisz, u mnie też takie całe ściany mam, które kwitną naprzemiennie ale też kolorami liścmi cieszą oko, jeden tylko problem, bo niektóre wymagają ciecia no i tak sama sbie stwarzam dodatkowej pracy a sił coraz mniej. Najgorsza jest ta susza bo widze, że nawet krzewuszki marnieją i dereń jeden.
Oj mieszkam w epicentrum teraz epidemii i żeby nie zwariować to za chwilę ubieram się ciepło i wyruszam do pracy w ogrodzie
A ten krzew czy drzewko na żółto kwitnące masz? Zero z nim pracy, odporny na wszystko też polecam KARAGANA syberyjska no i kalina cudna.
Złotlin widziałam u Ciebie
Kasiu, orliki są super i jest tyle odmian. Ja mam wrażenie, że to moje jakoś się miedzy sobą mieszają i wychodzą nowe miksy.
Jeśli chcesz aby się ciut zagęścił, przytnij mu końcówki, tak troszkę, pobudzi do wypuszczania nowych.
Mój ma raptem 4 lata, nadspodziewanie szybko urósł, jest piękny, jesienią taki wspaniały pomarańcz z nutką czerwieni. W sumie w sezonie ma 3 odmienne kolory, wiosną, latem i na jesień.
Powiem Ci, Ewuś, że jak tak patrzę na ten odcinek rabatki, to chyba najkorzystniej będzie zasadzić jednak trzmieliny na pniu i mocno je trzymać w ryzach.
Tak to wygląda z góry:
Przy patyku bambusowych rośnie sobie judaszek, więc jak on trochę nabierze masy, to zabierze sporo miejsca.
Od cisów do trawnika jest tylko 1,1-1,2 m.
U mnie Elu wczoraj jeszcze o 8 leżał snieg. Ale przymrozek mniejszy niż się zanosiło. Straty, ewentualne, będę szaćowac po Zośce.
do sklepu zajrzę, ale tak jak piszesz- w czasie kwitnienia lilii.