To tu- to tam- łopatkę mam !
21:12, 26 kwi 2020
Czekałam wczoraj na wieści z frontu prac u Ciebie, ale nic nie było.
Znowu nie padało. Dzisiaj wykopałam pierwszą ofiarę suszy.
Świerk biały, który tworzył zgrabny zimozielony stożek na jednym z półksiężyców, opuścił mój ogród. Już w zeszłym sezonie zaczął usychać od dołu, a teraz poszło już po całości.
to ten
W jego miejsce wsadziłam kolumnowego cisa. Oby się tam zadomowił.
Obawiam się, że kolejną ofiarą będzie fothergilla. Oczary już ruszyły,
a ta nie dość, że rośnie po 1 cm rocznie, to jeszcze się nie obudziła. W zeszłym sezonie raczej nie tryskała żywotnością. Coś czuję, że coraz częściej będzie dochodzić do takich sytuacji, że coś się nie obudzi. Hydrolodzy prognozują trudności w dostawach wody do celów spożywczych. W takiej sytuacji o podlewaniu ogrodu wodą z wodociągów będzie można zapomnieć.
Obiela zakwitła. Ciekawa jestem wyników eksperymentu z jej pionizacją.
Dzisiejsza nowość.




