Załączam zdjęcie korzenia tej tuji, która na zdjęciu była w najgorszym stanie.
Ta, która była na pierwszym i ostatnim zdjęciu pamiętam, że miała trzy razy większy system korzeniowy.
A co oznaczają te białe łuski? Że tuja usycha, czy to jakaś choroba, efekt przemarznięcia czy jeszcze coś innego? One znajdują się również na tych całych zielonych tujach...
Część naszych tuji na wiosnę (m.in. ta na ostatnim i pierwszym zdjęciu) zimą była cała brunatna a teraz tylko trochę zzieleniała. Czy już powinnam się nastawić, że raczej nic z niej nie będzie, czy jeszcze jest jakaś szansa?
Robiąc zdjęcia systemu korzeniowego, zauważyliśmy, że gałązki od spodniej części nie są brunatne a mają całkiem ładny zielony kolor.
Co to może oznaczać???
Tuje posadzone są na bardzo wyeksponowanym na słońce miejscu. Czy to może mieć coś wspólnego z ich zachowaniem? Czy mogą być jednak jedynie (?) sparzone przez słońce i jeszcze nie jest postawiony na nich krzyżyk?
Myślałam o czymś takim - tylko czy usunąć trzmieliny i hortensję czy tylko hortensję czy macie inny pomysł?
Narysowałam małe drzewko - takie do 5m oraz trzy miskanty. Bedzie ok? Pamiętajcie o judaszowcu - rośnie około 1 metra od początku tej rabatki.
Głębokość rabaty - około 1 m - zależy od przycięcia cisa oraz szerokość około 3 m.
U Kasieńki kiedyś widziałam skimię no i też kupiłam, jeszcze przed tym wszystkim... muszę wsadzić bo już w tych doniczkach siedzą i siedzą...
i więcej nie biegałam z aparatem, bo coś dzisiaj wyjątkowo zimno i kapryśnie... buziaczki
i takie inne różne...
tych tulipków mam mniej, ale to przez te myszki, co to u mnie w tamtym roku się zabawiły i zjadły mi tych cebulek w drewutni... mam nadzieję, że się ich znowu namnoży...
i te niezawodne, przymrozki im nie straszne, kwitną i sieją się wszędzie...
a teraz rabaty, choć nie skończone to pokaże, przyszła dereniowa i łezka, na której jednak zagościła Pissardi, zamiast ambrowców, jakoś takoś mi się zmieniło...
czekam na ciepełko, żeby seslerię wsadzić no i muszę barbule kupić...
przyszła dereniowo-pęcherznicowa... na razie słabo wygląda, ale może kiedyś...
łezka...
Dziękuję, że do mnie zaglądacie jakoś weny nie było... do Was zaglądam, żeby tylko trochę myśli oderwać i powoli sobie działam
troszku wiosny u mnie
półkola przy garażu... exoticki nie zawodne... i czosnki takie jakieś inne...
A tu chciałam pokazać co widać w głębi jak się stoi na tarasie. W narożniku przed żywopłotem cisowym rośnie magnolia (być może Elisabeth lub pomylona Honey Tulip). Hortensje i miskanty dopiero odbijają i tam też są potrzebne tetrisy. Ale to później.
Witam,
zwracam się z prośbą o pomoc, gdyż nie wiem która z rzeczy, którą zrobiłam ostatnio mogła się przyczynić do takiego stanu rzeczy jaka jest widoczne na załączonych zdjęciach, czyli obsychające głównie wierzchołki tuj jak i ich boki. W ogrodzie mam 150 tuj odm. Smaragd. Zakupione w zeszłym roku i posadzone w czerwcu. Oprócz posadzenia ich i podlewania do początku kwietnia (oczywiście nie na okres zimy) tego roku nic z nimi nie robiłam. Od 2 tyg. na skutek ciepłych dni zaczęłam podlewanie ich linią kroplującą. Tydzień temu nawiozłam je również nawozem compo długo działającym iglaki plus. W dniu dzisiejszym zauważyłam usychajace części. Dawka nawozu pod każde drzewko wyszła ok. 35g. Producent zaleca 40g. Ziemia wokół iglaków jest wilgotna, mokra, ale nie stoi woda. Mój ogród jest bardzo wietrzny i teraz nie wiem czy jednak przenawoziłam te iglaki, czy przelałam czy się rozchorowały. Tuje są ściółkowane korą, po odkryciu kory widzę korzonki na wierzchu. Tuje płytko się ukorzeniają, ale czy aż tak? Doły były odpowiednie przy posadzeniu zaprawiane ziemią do iglaków. W ogrodzie mam ziemię piaszczystą. Proszę o podpowiedzi.
Witam bardzo długo mnie tutaj nie było Ale to nie znaczy że nic nie robiłam w swoim ogrodzie otóż dzięki waszym sugestii, porada zmieniłam niektóre moje puste zakatki.prosze o to zdjecia