Witam, przeczytałam cały wątek o chorobach tuji i nie tylko ten wątek, ale niestety wciąż nie potrafię postawić diagnozy dla moich brabantów.
Przygodę z tujami rozpoczeliśmy na poczatku listopada 2019r. Posadziliśmy wówczas ok 30 tuji o wysokości ok. 50-80 cm (goły korzeń). Naszym zdaniem sadzonki przyszły do nas w bardzo dobrym stanie. Zgodnie z zaleceniami obficie je podlewaliśmy (również zimą gdy nie było mrozów).
Około 3 tygodnie po posadzeniu większość tuji nam zbrunatniała. Gałązki wyglądały na żywe ale były brunatne.
Teraz na wiosnę część z nich już powoli wraca do koloru zielonego.
Część jednak wciąż jest brunatna i z lekko opadającymi gałązkami.
Niektóre końcówki gałązek przebarwiają się na biało i usychają. Dzieje się tak zarówno na tych brunatnych tujach jak i tych - nielicznych- zielonych.
Mamy wrażenie, że w jakiś sposób musimy je wspomóc (oprócz podlewania). Ale nie mamy zielonego pojęcia jak. Nie nawoziliśmy - zgodnie z zaleceniami sprzedawcy.
Co zatem z nimi się dzieje? Dlaczego brunatne nie powracają do koloru zielonego? Co mogą oznaczać te białe łamliwe i suche końcówki?
Prosimy choć o jakiś hasło, trop - bo trochę błądzimy