Piękna drzewo kwitnie u sąsiada, wiśnia chyba... śliczne ma kwiatuchy Patrząc przez kuchenne okno z jednej strony mam teraz amanogawę a z drugiej to cudo.
Fionie spodobała się nowa rabata i przychodzi sobie wodę pic.
Mam nadzieję,ze w lecie i pszczółki i ptaszki będą też korzystać.
może Fiona je nie przegoni .
Kwitnie świdośliwa.może w tym roku po raz pierwszy będzie miała jakieś owocki ??
A i jeszcze na dokładkę mój warzywnik, nawet mama pochwaliła a wymagająca w tej kwestii jest. Na fotce przerywa mi rzodkiewkę bo oczywiście nadgorliwie za gęsto posiałam.
Ostatnią fazą prac będzie zrobienie obrzeża drewnianego wokół warzywnika, żeby chwasty nie przerastały i wykombinowanie czegoś na ścieżki.
Witam na mojej działce rośnie stary jesion posadzony przez mojego pradziadka w jesionie na dole pnia jest dziura czym mogę zasklepić dziure nie szkodząc drzewu co roku pojawiają się mrówki i wynoszą trociny drzewa zasmarowałem dziurę maścią do drzew co proponujecie jeszcze ? Za rady z góry Serdecznie dziękuje !!! Pozdrawiam !!
W sumie nawet mi też mi się podoba.
A podpowiedzi co do niej były ustalone, obradzone z Agnieszką -agapant i Anią -anpi na naszym wspólnym spotkaniu marcowym ( ?) w Imbryku .
Jeszcze nam się udało to spotkanie.
Ja z hakonkami jeszcze nie miałam do czynienia. Dopiero są w moich planach .
Iwonko, dla mnie u ciebie jucz było bardzo ładnie.
A ty jeszcze zmieniasz.
Staw na razie mam nie ruszany. Jakoś jest. A teren trochę się zmienia. Może w lecie się wspólnie spotkamy z dziewczynami.Może już będzie można.
To same zobaczycie.
Dziś sobie podzieliłam liliowca od ciebie. na 4. I jest na obrzeżu nowej rabaty.
A to moja przesładzana magnolka.
Emigrowała pod warzywnik.
Trochę jej się oberwało od przymrozków. Ale ogólnie wygląda ok.
I ciesze sie,ze kwitnie,że żyje.
Takie malutkie bratki mam z samosiewu. Co roku w donicy były więc się wysiewają w stopniach i na najbliższej rabacie.nie przypominają sklepowych bo są mikro
Helen niestety nie znam nazwy ,nawet Pani w szkółce nie znała dokładnie-mam 2 sztuki kupione w okazyjnej cenie -Pani twierdziła ,że zakwitną i pierwszy zakwitł -na drugi czekam
tu po prawej na rabacie są obydwa....z lupą trzeba szukać
Aniu do skarpy nie dotarłam
wzięłam się za porządne przekopanie tej rabaty
-jesienią robiłam na niej eksperyment ….tzn posadziłam bez przekopywania drzewa , krzewy, jakieś tam trawy -dawałam tylko do dużych dołów dobroci ,porozkładałam kartony ,zasypałam dobrą ziemią z kompostem i obornikiem i na to wysypałam grubą warstwę kory …..
przez zimę się miało to wszystko samo przegryzć …..
.hmmm
i efekt jest połowiczny -tzn -wyginęły jakieś drobne chwasty, mlecze i inne ,ale perz ma się bardzo dobrze,aż za dobrze i zarasta całą to moją rabatę wygnańców
dziś prze około 5 godzin przekopałam widłami kawałek może 3m na 3m -wybrałam około 5 taczek kłączy …..teraz każdą wolną chwilę będę tam ryć niestety ….
nie znalazłam innej metody na pozbycie się perzu -chemii nie chcę stosować ,bo zamierzam tam w dolnej części posadzić dynie i cukinie ….
tak mnie ręce bolą ,że nawet mi się pisać nie chce