ostrość mi kiepska wyszła, ale Wam chciałam pokazać pierwsze fiołeczki w tym roku
i mioduneczki kwitną
serduszki idą i nawet kwiatostany też
liliowce już takie
Weekend bardzo ogrodowy u mnie był. Mój kręgosłup mniej zadowolony .
Ja na razie niestety muszę chodzić do pracy a dzieci w poniedziałek mają 8 lat więc idealnie się wstrzeliliśmy w koronawirusa .
Dzisiaj się naszarpałam z drugą rabatą zaplanowaną na ten sezon. Postanowiłam sama poorać w ogrodzie . Zrobiłam połowę, potem się mąż zlitował.
Jeszcze jeden łuk mi został do zrobienia.
Sarenko, takie drzewko śliwy wiśniowej posadziłam. Zamieszczam zdjęcia ale usuń je potem jak chcesz. To Pissardi. Więcej zdjęć zamieszczę zaraz u siebie. Bo ja kilka ich wsadziłam, jedne od jednego sprzedającego a drugie od drugiego. To jest od tego, którego polecam.
Emuś wczoraj naprostował kancik
a tu widać jak były iryski zarośnięte przez zimę tylko
Ja robiłam kancik przy nich i próbuję odchwaścić odszukując wszystkie rośliny
w ogrodzie strat mrozowych nie zaobserwowałam, ale też nie latałam od rabatki do rabatki
Dziękuję za słowa uznania. Warzywnik zawsze był ważną częścią w moim ogrodzie więc od lat eksperymentuję na tej powierzchni. Trawiaste alejki są bardzo eleganckie ale pod warunkiem że o nie dbamy. Trawa niestety ma skłonność do rozchodzenia się na boki więc przynajmniej raz w roku trzeba ją okiełznać za pomocą noża do darni. Samo koszenie też jest pracochłonne ale warto mieć takie rozwiązania bo alejki są niezwykle estetyczne a bieganie na bosaka po nich to sama przyjemność gdy braknie marchewki do rosołu.
Witam się i ja wiosennie u Ciebie
Pięknie zaaranżowałaś donicę, jeszcze stokrotek
Nie spotkałam, dzisiaj większość dnia spędziłam w ogrodzie
zimno jeszcze ale w słoneczku ciepło, jeszcze żadnej
rabaty nie wyszykowałam na cacy, dzisiaj czyściłam
oczko i posadziłam do donicy ciemierniki
Dziś była przepiękna pogoda, ciepło, wiatr nie doskwierał tak jak wczoraj i u mnie dziś kawka w ogrodzie wczoraj nie miałam weny, jeszcze ten zimny wiatr brrr.. Powiem szczerze że jakiś czas temu nie przepadałam za ciemiernikami, jakoś do mnie nie przemawiały. Ale od jakiś 2/3 lat jestem w nich zakochana Ale nigdy nie było mi po drodze do ich kupna, aż nadszedł ten dzień kiedy w końcu mam 3 na pewno jakieś dokupie, poluje na pełne białe i bordowe bez plamek na płatkach. Zobaczymy kiedy zamieszkają u mnie Jeszcze dziś naprawiłam moje świerki bo przez własną głupotę i zaniedbane czubki uschły i musiałam nowego przewodnika im wybrać... Operacja jak na razie ma dobre rokowania czekam na przyrosty i ich efekty czy zaakceptują nowe przewodniki..
Pigwowiec startuje powoli
A Pissardi będzie obsypana kwieciem jeżeli pogoda nie pokrzyżuje jej planów Szkoda że nie da się oddać ilości pąków :/
Kasiu wiele zależy od roztropności i uczciwości ludzi teraz. Nie mam możliwości sprawdzenia z kim się stykam. Zachowujemy środki ostrożności, tyle możemy ale przecież istnieją inne choroby i ludzie muszą przyjść do lekarza czasem.Dzisiaj za to się izolowałam w miłych okolicznościach
Iwonko brabanty były tak szerokie i brzydkie że nie było wyjścia. Dzięki temu zmieściłam tyyyyle roślin
Dzisiaj pierwsza kawa w ogrodzie z książką w ręku Cudny dzień
Basiu nie wiem czy pytanie dotyczące zakupu dalii wciąż aktualne ? Podeślę Ci namiary gdzie w tym roku zamawiałem. Bulwy dobrej jakości, cena też niczego sobie i tyle. Jak zakwitną to dopiero wtedy będę mógł polecić z czystym sumieniem.
Wybacz Mireczko że tak długo musiałaś czekać na odpowiedź, czas dla mnie nie jest łaskawy a w obecnej sytuacji to nie wiadomo czy będę go miał więcej czy może jeszcze mniej.
Cieszę się ogromnie że podsumowanie przypadło Ci do gustu, fajnie było powspominać sezon ale to szukanie zdjęć w milionach folderów i ich wybieranie to koszmar.
Bardzo długo czekałem na kwiaty mojej śliwy wiśniowej Pissadrii. Kupiłem ją za pierwsze ,,poważne,, zarobione pieniądze, pierwsze drzewo jakby nie było w moim ogrodzie wiec z przytupem Posadziłem za wysokim murem, miała mało słońca i marnie kwitła. Dopiero gdy korona wyszła ponad mur tak obficie obsypała się kwiatami.
Bukietów planuję od groma w tym roku, materiał już czeka by go posadzić, oczywiście te łany będą w warzywniku bo zdradzę Ci że powiększył powierzchnię.
Rower relaksacyjnie, kto by mi się kazał jeszcze na nim męczyć Najczęściej w niedzielę jeździmy ze znajomymi, mamy swoje trasy w okolicach.
Muszę wpaść do Ciebie bo jeszcze nie chwaliłem po emisji, oczywiście że oglądałem
Proszę o radę i pomoc.
To jest brzoza Youngi kupiona rok temu. Na korze pojawiło się takie pęknięcie, wygląda ta tak jakby w środku rozrastał sie jakiś drugi pęd To robi sie coraz większe.