dzisiaj szykowałem rabatę pod paprocie i inne "kwiatki"
Całą rabatę przykryłem kartonami. Obciążyłem po bokach drewnem. Za radą Sylwii - zlałem wodą.
Zdjęć tych ostatnich operacji ne zrobiłem bo już ciemno było.
Na kartony, wzorem Sylwii nasypię ziemi, kompostu i torfu.
Zbadałem PH.
Ku mojemu zaskoczeniu tam jest obojętne PH. Nigdy wapna nie dawałem, zawsze tam liście z dębu spadały. Myślałem, że kwaśna będzie. Gleba przepuszczalna. Po potraktowaniu kultywatorem - pulchna. Teraz na około 20 cm. Zacząłem wątpić w jakość płynu Heliga ale po sprawdzeniu na kwasnym torfie wiem, ze dobrze wskazuje
Na dotychczasowej rabacie również odczyn obojętny do zasadowego.
Rodkom muszę bardziej zakwasić glebę. Sadząc je, dużo torfu dałem. Ciemiernikom już dolomitu dosypałem. Jeszcze róże będę zasilał.