Może z rudymi, u mnie był Carex 'Frosted Curls'.
Jeśli bordowe i lubisz kontrasty to miskant 'Variegatus' lub 'Morning Light', ale to wszyscy mają. Posżłabym w rude, do tego pełne jeżówki mocno różowe. Tulipany w to. Dwa odcienie różowego, blady i ciemny.
Ja nie mam szans na zrównoważenie...ale popodziwiałam, u mnie nie ma przestrzeni, żeby kiedykolwiek doczekać takich widoków, ale tu się przynajmniej naoglądam No i na FB podlinkowałam. Niech miłośnicy ogrodów się pocieszą w tę ślizgawicę. A ja muszę samochodem kurs zrobić, no nie... Pozdrawiam porankowo
Prosta sprawa. Jesienią i w zasadzie cały czas należy się tym zajmować. Trąbiliśmy że na zimę trawnik musi pozostać czysty. A skoro naleciało gałęzi to je pozbieraj. To proste rozwiązanie. Ale wiem - z dębu lecą liście do grudnia, dlatego dębu to sobie nigdy nie posadzę. Żołędzie walą w dach, że spać nie można (jeśli oczywiście dąb jest blisko domu)
Nie zazdroszczę, bo pod dębem co roku trzeba dosiewać i co roku trawnik ginie i rzednie. Masa roboty a efekt żaden.
Z powodu kotów i rowu też chcę do Ciebie przyjechać, na pewno skorzystasz z porad
Dodam, że jestem zakochana w Twoim ogrodzie. Ja bym popracowała nad detalami
Zdecydowanie za mało tulipanów. Twój ogród pomieści 3.000.
W takiej scenerii pasują nad wodą narcyzy. Nie trzeba ich wykopywać i natuaralnie się komponują z bylinami. W Anglii dużo takich miejsc.
Wyciąć absolutnie sosnę, dąb wyraźnie ucieka od sosny. Nawet jak mu coś wytniesz, na długo nie pomoże, bo sosna dalej będzie się rozrastać, a dąb będzie się odchylał.
Cięcie w tej sytuacji sprawi, że z dębu zrobi się "kaleka" nie drzewo potężne i zawsze będzie konkurować o światło.
Dwa duże drzewa na metrze to masakra niestety. Albo jedno, albo drugie.
Żeby poprawić mu statykę, musisz wyciąć to, co wisi nad płotem, więc zostaje to przy sośnie. Nie widzę rozwiązania, jak to w pierwszym zdaniu.
Ja sadzę dużo 'Ice Dance' faktycznie jest ekspansywna i potrafi "zabić" bukszpany i je zagarnąć w "siebie", ma rozłogi. Ma więcej koloru od 'Variegata', w pełnym słońcu jest bardziej "kremowa", bledsza.
'Variegata' ma mniej bieli/kremu w paskach, bardziej sterczy do góry, nie rozłazi się tak mocno jak 'Ice Dance".
Jak chcesz uzyskać okrycie gruntu, to posadź "Ice Dance'.
A jak wsadzić pomiędzy rośliny, żeby nie zagłuszyła - 'Variegata'.
M.Raubritter znam, tz widzialam na zywo ale nie byl to taki piekny okaz jak Twoj. Jest bardzo podobny do rozy pomponella, roznica jest zapach.
Juz kiedys radzilas mi zebym nie zwracala uwagi na New D. i co ? I dalej ja mam, nie wyrzucilam i ...przyznaje sie do grzechu, mam tez druga.. Wtedy obronil ja nasz Zbyszek
Wiem ze brudzi, znam jej wszystkie negatywne pomysly, ale...tak lubie jej kolor. Tak bardzo bardzo. I takiego koloru szukam do laczenia z bukami, wtedy ja wyrzuce, obiecuje
Ide poogladac zaproponowane roze, Dana bardzo dziekuje
p.s przeciez wiem ze masz racje z ta brudzaca roza, wiem wiem wiem
Posadziłam w swojej historii jeden. Nie widzę w ogóle w sprzedaży. Nie ma. Posadzenie jednego bez sensu. Najszybciej raczej nie rośnie, najszybszy jest zwykły świerk serbski.
1 - nie wiem
2 - zasada taka sama, tylko określenie "płytki wykop" nie podoba mi się - raczej "nie za głęboko zakopać bryłę", szyjka korzeniowa czy nasad pnia, ma być na poziomie gruntu. Jak zrobisz "płytki wykop" to się świerk przewróci. Jeśli bryła będzie duża to i wykop będzie odpowiedni i nie płytki.
3 -nie - to nie znaczy przyciąć wierzchołek, raczej skraca się przewodniki ale na gałęziach bocznych. Trudno nazwać je przewodnikami ale są takie wierzchołkowe - pojedyncze na środku. Albo tniesz jak leci nożycami szpalerowymi, zależy co chcesz osiągnąć z tego świerka. Z reguły takiego rarytasu nie tniesz, tylko celebrujesz jego urodę naturalną
4 - napisali bzdury, wiadomo że wielkość przyrostu zależy od warunków jakie im zapewnisz, wody, pożywienia. Kto takie bzdury wypisuje? U jednego urośnie pół metra a o innego wcale, bo nie będzie podlewał.
Serbski nawet zwykły rzadko kiedy urośnie aż metr w rok, nie znam takiego okazu a posadziłam setki tych świerków.