Zgadzam się, fajnie jest oglądać ogród, który ma sympatycznego właściciela, to od razu widać, jak że ktoś zna i kocha swój ogród, tak na marginesie przydałoby się takie hulaj hopy, stałam daleko w kolejce po zakupy, co z tego jak babka za mną stanęła obok,
U mnie pierwszy kwiatek miodunki, za chwilę zakwitną pozostałe i wtedy będzie już wszystko po staremu, tak to sobie wymyśliłam, no bo musi w końcu być po staremu, wszyscy jesteśmy już zmęczeni i się boimy ale za chwilę będzie ok, musi być
Dobrze mówisz Dorotko, i mając swój dom i ogród, ciągle jest coś do zrobienia. Nawet gdy teraz jest więcej czasu, bo wstrzymana praca, ograniczone do max wyjścia na zakupy, żadnych spotkań, nawet obowiązki babciowania odpadły...to jakoś roboty nie brakuje,przynajmniej mi. Dziwny czas...
Tak myślę jak to będzie w Święta...?
A na kawkę w kąciku, trochę popsuła się pogoda,miejmy nadzieję że nie na długo.
To słoneczko to jednak dodawało otuchy...
Patrząc na rozwijającą się wiosnę, jej kolorowe oznaki, śpiew ptaków...aż nie chce się wierzyć w to co się dzieje na świecie i coraz bliżej nas, i nie chce się myśleć co będzie dalej
Mam zaległości w odpisywaniu, ale nadrobie. Dzisiaj bardzo zimny wiatr u nas więc tylko przeszłam się po działce i do domu. Najlepiej przy kominku posiedzieć. Ok środy ma być ciepłej to będę dalej działała. Jeszcze trochę zostało do zrobienia ale bez pośpiechu.
Już dużo zrobiłam zawsze z tym odkurzaniem dużo pracy. Najpierw większe liście przygrabic później odkurzanie. Nowa metoda robiłam. Wydmuchalam wszystko na trawnik co się dało przejechałam kosiarka i po krzyku. Później pojedyncze liście z środka wybrałam odkurzaczem i po robocie. Ale jednak to trwało.
U mnie jeszcze nie za bardzo wiosna pachnie jak na południu Polski, Kindzia i Irenka to mają kwiaty rozwinięte.
Serwetę nabyłam gotową,trochę wysłużyła się w domu,teraz na dworze
Nie mogę doczekać się na różyczki,szczególnie w tym kąciku
Na razie muszę zadowolić się bukietem w domu.
Elu, będziesz później ściągać więcej darni i łączyć te nasadzenia w rabaty, czy zostawiasz taki slalom między kółkami do ewentualnego koszenia trawy?
Zakupy poczyniłaś pokaźne, ale pracy Cię czeka...a potem to już tylko oczekiwanie na te wszystkie kwitnienia i radość z każdego kwiatka
Krokusy to jedne z moich ulubionych kwiotków chyba na nie co roku czekam bardzie niż na przebiśniegi i na te żurawie też czekam jak już chodzą po łące obok i skrzeczą tak głośno że budzika rano nie trzeba nastawiać to już wiem że wiosna
Tak, obie mamy trudny czas. Mój tata zmarł w lutym. Miał udar, paraliż lewej strony ciała. Wcześniej był fizycznie w dobrej formie miał tylko kłopoty z głową, podobnie jak Twoja mama, choć nie aż tak w zaawansowanej postaci.
Pokażę zdjęcie mojego taty jak był małym chłopczykiem. Lubię na nie patrzeć. To są lata 30 ste ubiegłego wieku.
Ta mała dziewczynka to ja, lata 60 te ubiegłego wieku. Widać do kogo jestem podobna
Na tym zdjęciu z moim kuzynem siedzę przed starym domem, tu na wsi.
Nie martwię się o nadmiar owoców, bo...
Mój mąż uwielbia sadzić drzewa i na tym właściwie kończy się jego zapał. A to zapomni opryskać w odpowiednim czasie. A to nie zabezpieczy i sarny zjedzą. Albo inne czynniki
Jedyne owoce, które rzeczywiście pojawiły się na drzewkach przez niego sadzonych, to raz brzoskwinie.
U mnie ma być -5 całkiem rano - narzuciłam ściętą trawę na rdesty i małą piwonię drzewiastą i jeden karton na hortensję i tyle - odpuściłam co będzie to będzie takie są wiosny przecież dopiero 21 marca - szkoda że sniegu nie nawaliło
dla Ciebie może pokazywalam ciemiernik w jednym dwa
a z rarytasów, jeszcze w styczniu zamówiłam klematisy no i już mam - wysyłki strasznie wcześnie zrobili - teraz już nic nie kupuję, nic nie zamawiam
a centrum ogrodniczego z pewnością nie odwiedzę prędko
takich klematisów nie mam - takie w stylu jakby wszystko im jedno
Ciemierniki u mnie teraz osiągnęły pełnię kwitnienia
muszę zadbać o ciemierniki bardziej bo nie wszystkie ładnie rosną - jak będzie czas zrobię mieszankę kompostu z drobno zgniecionymi skorupkami z jajek może dodam popiół
Będzie sporo orlików bo o to zadbałam i dałam się im rozrosnać gdzie chciały
kilka tych narcyzy zerwałam bo jak fikną to szkoda - też tak nigdy wcześnie nie były
mój stoliczek wiosny jakiś mało zadbany ale i tak cieszy
róże całkiem oszalały - nie mam pociętych jeszcze wielkokwiatowych a już mają spore listki - zetne je po mrozach
tawuła wczesna zwykle kwitła około 20 kwietnia - teraz będzie wcześniej