Bardzo Ładnie.
Jej,póki wszystko małe, ciężko to odchwaszczać, co?- taka robota. Może wystarczy z motyką wyskoczyć co 2 tyg?, bez wybierania chwastów? U mnie tak się sprawdza z lawendą, ale mam słabą ziemię.
Jak nie skombinujesz runianki, to ja spróbuję wyszabrować u znajomej, tylko że z rzadka ją odwiedzam. I pewnie bliżej jesieni,po podróż muszą przeżyć. Nie wiem też ile będzie tego, ale zawsze coś. Ile Ci brakuje?
tak to ta- na biało kwitnie, listki ma w okółkach.Podobna jest do przytulii czepnej- chwastu znienawidzonego.
Pewnie, zrób z niej wypełniacz. Ja ją zaczęłam szukać jak zobaczyłam w dużej masie na zdjęciu. Efekt mnie powalił. Do tego jeszcze dość długo kwitnie.
Mam takie marzenie żeby moją leśną częśc zrobić w dużych połaciach bylin nie egzotycznych, zwykłych, najlepiej polskich i najlepiej kwitnacych na biało. Żeby pojawiały sie jasne ,obfite plamy, gdzieniegdzie przycupnięte małe kępki bylin czy niskie krzewinki. Do tego tylko pnącza i smukłe pnie drzew.
Rozmnażaj swoja przytulie. Mi chyba wystarczy moja, rośnie jak wściekła, nie kłopocz się.
Bergenie też masz cudne, lubię je jak się tak tłoczą na siebie
ślicznie jest. Bardzo, bardzo. Tyle to kolorów i energii.
Obiedki są takie jak moje ( dokupione wiosną i jedna stara). Ta co marnieje- może ją coś podgryzło, co? Jakas mysz np? Powinny mieć jasną zieleń- jak na zdjęciu, moje maja wys ok 25 cm. Raczej radza sobie i w suchym i nawet w mokrym podłożu. Nie wiem niestety co z ta jedną.
Kostrzewy- szaleńczaki- za to tez je lubię.
Pod jesionem ładnie- masz przytulie wonną! Ja jej tak szukałam zawzięcie. wreszcie Alinka sie zlitowała, przysłała mi kawałek. teraz chodzę koło niej, dziele na kępki ( już jest 6 ) i każę M. się zachwycać. Cos mu to nie za bardzo wychodzi.Ale niech poczeka do wiosny, jak zakwitnie te moich 6 kępek ( może jesienią jeszcze je ciapnę na pół?). Padnie na kolana!
Kocimiętki są super! Ja bym już ścieła, to szybciej wyładnieją. Moje są ścięte tydzień temu, teraz koty się nam nimi pastwią ( tylko ścięte je kręcą).
ładna ta mieczykowo- lawendowo- kosówkowa rabata.
Mnie też podoba się ten zakątek. Podziwiam olbrzymie paprocie. Ja swoje posadzilam w tym roku i mam nadzieję, że za rok będą takie piękne
te paprocie rosną jak na drożdżach, migiem u ciebie będą wielkie, a rozrastaja się w każdym możliwym miejscu!
szkoda, że o tej porze nie kwitnie w rogu ta magnolia gwiaździsta, to byłoby fajniej
I ja też pochwalę ten zakątek, wydaje mi się, że od tej zieleni wieje takim przyjemnym chłodkiem.....
wieje i jest to najwilgotniejsze miejsce jeszcze trochę, trawa podrośnie i moja ciężka praca przy kancikach będzie widoczna, chociaż już tej pracy nie będę robić,,,,a tak ja lubiłam, bo M. najął ochotników!
jak to z baba, tak źle i tak nie dobrze
Mnie też podoba się ten zakątek. Podziwiam olbrzymie paprocie. Ja swoje posadzilam w tym roku i mam nadzieję, że za rok będą takie piękne
te paprocie rosną jak na drożdżach, migiem u ciebie będą wielkie, a rozrastaja się w każdym możliwym miejscu!
szkoda, że o tej porze nie kwitnie w rogu ta magnolia gwiaździsta, to byłoby fajniej
I ja też pochwalę ten zakątek, wydaje mi się, że od tej zieleni wieje takim przyjemnym chłodkiem.....
Tak wygląda rabata w całości. Trochę za dużo tej białej trawy, ale to stan przejściowy, zakładam, że też jej życie uratowałam i gdzieś wkomponuję.
Arabella dalej kwitnie. Wiem, wiem pokazuję niewyplewione, ale już niedługo tam wskoczę z motyką. Najpierw dokończę warzywka.
A tu rzut oka na obiedkę. Może Magnolia zaglądnie i podpowie czy ona u mnie dobrze rośnie. Jakoś tak stoi w miejscu. Może za mokro się zrobiło? Jedna marnieje w oczach. Co to może być?
Mnie też podoba się ten zakątek. Podziwiam olbrzymie paprocie. Ja swoje posadzilam w tym roku i mam nadzieję, że za rok będą takie piękne
te paprocie rosną jak na drożdżach, migiem u ciebie będą wielkie, a rozrastaja się w każdym możliwym miejscu!
szkoda, że o tej porze nie kwitnie w rogu ta magnolia gwiaździsta, to byłoby fajniej
Monika, jeszcze raz pozachwycałam się kancikami i rabatą żwirkowo-żurawkową Powiem za Marzenką - masz bardzo piękny ogród w bardzo krótkim czasie! A co do drzewka na rabatę frontową - też wybrałabym jakieś o innym pokroju niż pendula... Skoro nie masz wybranego konkretnego gatunku, to może po prostu pojedź do szkółki i kup takie, które najbardziej Ci się spodoba - oczywiście w granicach zdrowego rozsądku Masz dookoła tyle dobrze zaopatrzonych szkółek! A dlaczego chcesz stamtąd wyekspediować kule? Bardzo pasują na tym żwirku
P.S. Tak mi teraz przyszło do głowy, że dobrze by tam wyglądała magnolia, ale od razu taki ładniejszy, bardziej wypasiony okaz
zaczynając od poczatku rabaty czyli jak na zdjęciu od prawej do lewej
(dereń i magnolia już posadzone)
(szczodrzeniec i krzewuszka juz posadzone)
i tu mnie zaćmiło nic mi do głowy nie przychodzi - złotlin i tamaryszek posadzone
szczodrzeniec pomarańczowy posadzony, tawlina jeszcze nie, wczesniej był perukowiec podolski bordo - przemarzł, potem drugi tez przemarzł, ale je zostawiłam i oba odbiły (denerwujące krzaczory ale jakie piękne)
co wy na te moje nieudolne plany (kredki pozyczyłam od córki - pojechała na wakacje a druga spała to se gryzmoliłam) chciałam zapełnić istniejace luki i połączyć kolorystycznie juz istniejace nasadzenia
prosze zweryfikujcie, czy rośliny się nie zasłaniaja na wzajem, a może zostawiłam im za mało miejsca, może cos wymienić, albo cos jest mało trwałe i nie przetrwa zimy
Dzień dobry, mam problem z magnoliami w ogrodzie. Aż trzema z czterech. I z miłorząbem. Do tej pory nie mają liści. Najstarsza magnolia - 6-letnia Nigra do tej pory nie sprawiała najmniejszych problemów. Kwitła obficie co roku bez problemu. W tym roku tylko zakwitła w maju - mniej obficie niż zwykle. Ale nie ma ani jednego listka. Teoretycznie nacięty pień jest leciutko zielony, ale nie jest to intensywna zieleń. Druga - młodsza Susan ani nie kwitła, ani nie ma liści. Trzecia to mały krzaczek, w tym roku przesadzony, więc może tu popełniłam jakieś błędy i mogę to zrozumieć. Ale za chińskiego boga nie wiem, co się stało z dużymi! To samo z miłorząbem. On zawsze późno te liście wypuszczał, ale nie do lipca! Teoretycznie widać na nim maleńkie zielone zawiązki listków, ale to się nie zmienia od co najmniej 3 tygodni. Czy ktoś ma podobne doświadczenia i wie co zrobić? Nie wiem, czy trzymać czy się jednak pożegnać. Będę wdzięczna za info .
z przesadzeniem rh to wg mnie dobry pomysł.
One nie wszędzie wyglądają świetnie.
Posadzone jako tło dla host, top fajny pomysł.
Z tym wrzosowiskiem, ok, ale chyba tam za dużo różności wstawiłaś.
Pomyślę w wolnej chwili.
Teraz tylko weszłam przypomnieć o przesyłce- peron o 11.01.
Dzwoń w razie czego do O.
jeszcze ich nie widziałam, gdzieś leżą u sąsiadki ale się nie mogę doczekać..
Martuś jeszcze raz dziękuję i całusy dla Oli
ok, w takim razie rh znają nowe miejsce, ale chyba dopiero jesienią, teraz trochę za duży upał..
Z moim M nad rzeką Soła, pod Oświęcimiem - dziecko nam zrobiło fotkę
Moje zakupy sobotnie:
2 zawilce, Anabelka, H. Kyushu, wypasiona ostróżka za 6 zł i żurawka:
I 5 cisów, odm. kolumnowa Jacek, po 14 zł
I poranne postrzyżyny tawuł japońskich... przed:
Prawie po:
Czarną szmatę zamierzam zdjąć po cięciu i ziemię między tawułami wysypać korą. Jak wrócimy z urlopu 3 kulki przesadzam na rabatę obok, a tu -na górze tej rabaty jak mi doradzała Magnolia - dosadzę pas wysokich traw Trawy będą przed winoroślą, która na przyszły sezon dostanie pergolę
Prosze pomózcie mi zaprojektować lub zweryfikujcie moje pomysły co do tej rabaty strasznie mnie to męczy. Oglądam wasze ogrody i płakać mi sie chce nad tym co widze za oknem. Może nie jest tragicznie ale pusto. Chciałabym poznać waszą opinie. A oto fotki rabaty
widok ogólny - na pierwszym planie glicynia a w dalszych planach zbudujemy dla niej pergole zamykającą czesc rekreacyjną ogrodu od frontowego ogrodu, po środku glicynia a po bokach złotokapy
dereń i magnolia
szczodrzeniec i krzewuszka
lilie, złotlin, łubin, tamaryszek
koło tamaryszka zapomniałam co to za roslina - bylina, i szczodrzeniec, margaretki
w samym rogu kiedyś rósł perukowiec czerwony ale przemarzł, teraz mam zamiar posadzić tawline
Według mnie wystarczy na tej rabacie dodać jedną lub kilka roślin o odmiennej kolorystyce i będzie ok. I faktycznie "piętro" które optycznie zniweluje część podmurówki (trawy czy jakieś bylinki). Niedużo.
Mam gorszy problem - magnolia zachorowała na wertyciliozę....a odmawiałam sobie perukowca w strachu przed tym. Nie wpadłabym na to, że magnolia jest na to podatna. Że perukowiec, to wiedziałam, ale magnolia...wrrr.... Leję Sarfunem ale mam wrażenie, że ona już praktycznie nie ma przewodzenia....
z przesadzeniem rh to wg mnie dobry pomysł.
One nie wszędzie wyglądają świetnie.
Posadzone jako tło dla host, top fajny pomysł.
Z tym wrzosowiskiem, ok, ale chyba tam za dużo różności wstawiłaś.
Pomyślę w wolnej chwili.
Teraz tylko weszłam przypomnieć o przesyłce- peron o 11.01.
Dzwoń w razie czego do O.
a jakby ta pergola była tak bardzo prosta?
Taka kantówka gruba? Tylko dojechałabym z nią aż do siatki , poprowadziłabym nad skarpą.
Chodzi mi o bardzo zwykły kształt- kantówka na kilku nogach - tylko żeby było ładnie trzeba zrobić to z grubej kantówy.
A na tym mogą być róże i powojniki botaniczne
no właśnie Marta chciałam ją wkopać w skarpę. Tak by z niej wychodziła. Tam jest teraz korzeń, ale jego można przesunąć przecież.
I już wiem na bank, że mi się nie podoba moja rabata z rh, patrzę na nią codziennie i mi się nie podoba
zastanawiam się czy nie zrobić tak, żeby tam zostawić takie wrzosowisko z berberysami i jakimiś iglakami, może G. Globosa wejdzie, kosówki, a te moje rh dać tam gdzie mam funkiowe zacisze..zrobić rh jako tło a przed nimi hosty.. a lilie, które tam teraz są, ale tylko na chwilę dac na tabatę bylinową..