Uwielbiam ten twój zakątek, czerwień dereni, biel brzóz i kulki to piękna kompozycja na zimowy okres. Jak te pnie nabiorą masy to dopiero będzie spektakl.
Dziękuję za info o barwinku, zanotowałam na liście zakupów W tym roku czeka mnie dosadzanie przyziemia.
Dominiko, witaj. Na trawniku nie umiem, bo my mamy dziwny układ ogrodu, wkoło domu, mini trawniki jako ścieżki, wąsko.
Więc jak mam czas, podlewam, ale nie chcę wydawać majątku na wodę, poza tym mamy ograniczenia w podlewaniu latem...
A tam, gdzie placyk, jest podjazd, więc nie ma sensu, bo tam trawnik nie rośnie, tylko pseudo trawnik, chociaż jak pada, to jest zielono. No i bym musiała tam sporo ziemi wymienić, bo tam piaski, stwierdziliśmy, że nie warto. Moje rabaty mam, cieszą, a trawa, jak trawa. Trudna w utrzymaniu, sama wiesz...
Zostawiam ci fotki zeszłorczne. Nie wiem, dlaczego zostały w aparacie. Wcale ich nie zrzuciłam do komputera, dopiero dziś.
I już mi się czas kończy, lecę do obowiązków. Buziaki.
Witam Dorotka w nowym sezonie Kilka dni temu prześledziłam twoje wspomnienia, aż trudno uwierzyć, że wkrótce będzie tak kolorowo.
Piękne masz przebiśniegi, dorodna kępka. Ja ciągle zapominam jesienią, aby zadbać o takie wiosenne widoczki.
Podwójny powód do radości, tak muszę na to spojrzeć
Wczorajszy deszcz mnie ucieszył. Dwa dni wcześniej walczyłam z krzewami owocowymi. Udało mi się wszystkie wykopać i przesadzić. Niewdzięczna praca, bo krzewy ogromne a glina mokra. Wiało niemiłosiernie.
Na zakończenie tych prac wyszło na chwilkę słoneczko i pięknie mi oczara podświetliło. Koniecznie muszę go znów na działkę koło domu przywrócić
Jejku, jak dawno się nie widziałyśmy, jak dawno nie pisałyśmy. Ciekawa jestem twoich nowych obowiązków. Praca, czy prywatnie?
Nawadnianie robiliśmy sami, linię kroplującą podłączyiśmy złączkami do zaworu i kupiłam minutnik, który wyłącza się po ustawionym czasie. Super sprawa, by określić ilość lanej wody. Mamy 3 sekcje, wiec czas można regulować.
Pozdrawiam serdecznie.
Basia obłędny ten ciemiernik, pamiętasz nazwę? Jedziemy w marcu do Jasionki, rok temu był tam ciemiernikowy raj Mam na razie dwa, nadal w donicy, ciągle brak pomysłu na miejscówkę gdzieś blisko okien. Zimowy leniuch ze mnie
Niektóre ceny ciemierników powalają, na szczęście te na targach jeszcze były do zaakceptowania.
Przybijam piątkę z Emusiem, też mnie nieźle wywiało w czwartek Niby pogoda dobra na cięższe prace, ale w powietrzu jeszcze ziąb. Dziś słońce, niestety na razie koło zera. Może się nieco ociepli.
Pomysł z rodkami w podwórzu jest super. One wolą takie spokojne, zaciszne miejsca z większym cieniem. A słoneczka i tak trochę będzie bo drzewka macie prześwietlone.
Owocnej soboty życzę
Dawno nie byłam u siebie, dopadła mnie grypa i nadal trzyma.
Pogoda różnie i wiosennie i jesiennie, zimy brak.
Agata trawy będę ciąć wiosną, mam bałagan na rabatach. Okropne wiatry i wszędzie leżą połamane kłosy traw.