Kopytnik jako zadarniacz jest idealny, tylko wszędzie piszą, że kłącze bardzo wolno rośnie - kilkanaście cm / rok

. To spokojnie można by wziąć to 50 szt. i obsadzić, co się chce, a potem ewent. stamtąd wysadzać na inne miejscówki, jak zrobi się za ciasno.
Widziałam chyba w Wojsławicach dywan z kopytnika - no powiem Ci, bardzo bardzo pozytywne wrażenie
Edit: dywanu nie znalazłam, ale pojedyncze zdjęcie jest

I ciekawostka - posadzono go w sąsiedztwie różaneczników, a podobno lubi zasadową glebę