Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Typografia ogrodu 19:07, 18 mar 2018


Dołączył: 06 cze 2015
Posty: 12810
Do góry
Kompostownik z palet - nie pomyślałabym...

Wianek z cebul - tym bardziej...

Ogród sensoryczny 18:10, 18 mar 2018


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77371
Do góry
Ogród sensoryczny pomaga dzieciom odkrywać tajemnice natury, edukować, poznawać swoje zmysły. Powinien oddziaływać poprzez wzrok, dźwięk, zapach, dotyk, smak.
Trzeba wybrać takie rośliny, które mają wpływ na te wszystkie zmysły.
To bardzo cenne miejsce.

Trochę chaotycznie, ale staram się jak najwięcej wyszukać informacji i je zgromadzić tutaj.

Ważne w ogrodzie sensorycznym: (nigdy takiego nie robiłam, więc dla mnie to nowość)

- uprawa odpowiednich roślin (ustalenie ich listy)
- samodzielne wysiewy i pikowanie (miejsce do tego)
- kompostowanie (jakiś mały kompostownik)
- kolorowe pojemniki i doniczki do wykorzystania (często z odzysku - opakowania pet, pudełka metalowe)
- recycling (kapsle, płyty CD) z nich można zrobić fajne, kolorowe ozdoby ruchome
- robienie naturalnych wyciągów z roślin do nawożenia
- karmienie ptaków
- budowa domków dla pożytecznych owadów-
- szlaki, zakamarki, ogrody "dziurki od klucza", pętelki, ścieżki sensoryczne
- zakątki zmysłowe
- wzbogacenie krajobrazu
- zestawy narzędzi ogrodowych
- wytrzymałe rośliny sensoryczne
- dużo roślin które ulegną zniszczeniu podczas zajęć

Lista roślin ważnych:

szczypiorek, mięta, monarda, bazylia, oregano, paprocie, perowskia, szałwia, rozchodnik, czyściec wełnisty, dąbrówka rozłogowa, tojeść rozesłana, konwalnik, tymianek, trawy ozdobne miękkie w dotyku jak: tatarak, trzcinnik, następnie koniecznie lawenda, rozmaryn, truskawki, poziomki, borówki

Typografia ogrodu 19:56, 15 mar 2018


Dołączył: 29 mar 2014
Posty: 29303
Do góry
eee_taam napisał(a)


ja kompostuje głownie z kuchni i warzywnka ..chwastów niet tylko byliny ciete w sezonie troche lisci ale mój kompost niezdązy sie tak ładnie przerobic bo teraz taki kompletnie nie przerobiony po zimie glównie odpady kuchenne wwale do skrzyń warzywnych, dół sie wykopie a potem zasype ziemia i sieje ...tym sposobem pomidory lepiej mi idą ...szybciej bo zienia cieplejsza jesienia robie to samo bo az mam jeden kompostownik ten kupny . choć M sie juz zarzekał ze w tym roku zrobi wreszcie regularne 3 komory ...bo ten plastikowy kompostownik po 5 czy 6 latach jest juz mało wyjściowy
ja jednak wolę palety niż plastik. no i gabaryty nie takie. u nas co roku jeden kompostownik jest otwierany na wiosnę
Typografia ogrodu 17:59, 15 mar 2018
Do góry
nawigatorka napisał(a)
wbrew zaleceniom chwasty i to co z kuchni plus popiół z kominka i pieca


ja kompostuje głownie z kuchni i warzywnka ..chwastów niet tylko byliny ciete w sezonie troche lisci ale mój kompost niezdązy sie tak ładnie przerobic bo teraz taki kompletnie nie przerobiony po zimie glównie odpady kuchenne wwale do skrzyń warzywnych, dół sie wykopie a potem zasype ziemia i sieje ...tym sposobem pomidory lepiej mi idą ...szybciej bo zienia cieplejsza jesienia robie to samo bo az mam jeden kompostownik ten kupny . choć M sie juz zarzekał ze w tym roku zrobi wreszcie regularne 3 komory ...bo ten plastikowy kompostownik po 5 czy 6 latach jest juz mało wyjściowy
Ogrodowa przygoda Łukasza II 14:03, 15 mar 2018
Do góry
Luki napisał(a)
Miałem mieć więcej wolnego czasu, a jak zwykle gdy tylko zacznę się odrobinę cieszyć to wszystko dzieje się w drugą stronę ale sobota wolna z piękną pogodą została wykorzystana.
Do odchaczenia można wypisać:
-przycięcie grabów,
- wielkie wycinanie bylin, troszkę jeszcze zostało, ale tragedii nie ma.

W tym tygodniu biorę się za malowanie desek na kompostownik i warzywnik. Codziennie po kilka wieczorem będzie trzeba machnąć


to też juz się rozkręcasz na całego

Pod bosymi stopami 13:40, 13 mar 2018


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
Myślę że starczy

Różanecznik oby przeżył.

A z planów to ja tylko ziemianki nie kojarzę.
Drzewka owocowe i maliny chciałaś zmieścić w karnym kąciku, dlatego żywopłot proponowałam Ci dokładnie w miejscu obecnego placu zabaw - inaczej za mały wychodził.
Kompostownik w warzywniku, który miał zostać tam gdzie jest (choć przez chwilę rozważałaś również jego przeniesienie).
A plac zabaw pod ogrodzeniem.

Czyli - oprócz tej ziemianki (choć pamiętam, że masz jeszcze mnóstwo miejsca od frontu) wszystko jest.

Patrząc na zdjęcia, to jak zrobisz szeroką rabatę za placem zabaw, to kącik karny wyjdzie na tyle mały, że faktycznie, tylko trampolina, a potem maliny się zmieszczą (tu nie jestem obiektywna: same maliny w zupełności by mi wystarczyły)
Pod bosymi stopami 13:21, 13 mar 2018


Dołączył: 13 sie 2017
Posty: 579
Do góry
Makadamia nie wiem czy pamiętasz ale w zeszłym roku to ja chciałam mieć w ogrodzie wszystko : drzewa owocowe, hektar malin, warzywnik, derenie ( w tym jadalne oczywiście), brzozy, plac zabaw, ziemiankę, wielki kompostownik itd. I TY dzielnie próbowałaś mi na to wszystko znaleźć miejsce DOBRA KOBIETO. Przez zimę trochę się ograniczyłam

Weszłam do domu psa zaprowadzić. Szlaban ma. Woziłam obornik a ta małpa mi podkopała różanecznika do korzeni

Wracam do ogrodu, pomierzę rabaty.

Na cisy pod płotem szykuję "koryto" 90 cm. Starczy?
Ogród - lotnisko 11:23, 13 mar 2018


Dołączył: 04 wrz 2013
Posty: 262
Do góry
Cześć
nie pisz i nie myśl o dzieciach szkodniki To wielce myślące istoty są.
Do tego rosną szybciej niż ogród. W moim wątku synek w wózku śpi na zdjęciu. W niedzielę ze mną plewił lawendę, z własnej woli, córcia samodzielnie oczyściła rabatę poziomkową i grządkę ze wczesnym szpinakiem. Dzieci wiedzą, co dla nas jest ważne i bezmyślnie tego nie niszczą.
Myślę, iż w pierwszej kolejności musisz ustalić co chcesz mieć w tym ogrodzie. Warzywniak, sad owocowy, krzewy borówek, aronii itp, drewutnia, taras lub altanka, miejsce ogniskowe, kompostownik, zbiornik na deszczówkę itp.
Warto też wydzielić kąt dla dzieci, w tak dużej przestrzeni warto pomyśleć nie tylko o klasycznym placu zabaw, ale o stworzeniu gdzieś w krzakach miejsca tajemnego dla dzieci - bazy. Miejsca, gdzie będą mogły się schować, przerwy między krzakami, gdzie będą mogły zgromadzić swoje skarby, bawić się w dom itp. No i obowiązkowo kąt do gry w piłkę, obsadzony odpornymi na urazy mechaniczne roślinami.
Masz ogromny teren z dużym potencjałem.
Powodzenia!!!
Ogrodowa przygoda Łukasza II 22:14, 11 mar 2018


Dołączył: 10 cze 2013
Posty: 8909
Do góry
Miałem mieć więcej wolnego czasu, a jak zwykle gdy tylko zacznę się odrobinę cieszyć to wszystko dzieje się w drugą stronę ale sobota wolna z piękną pogodą została wykorzystana.
Do odchaczenia można wypisać:
-przycięcie grabów,
- wielkie wycinanie bylin, troszkę jeszcze zostało, ale tragedii nie ma.

W tym tygodniu biorę się za malowanie desek na kompostownik i warzywnik. Codziennie po kilka wieczorem będzie trzeba machnąć
Sezon 2017 u Hanusi 16:17, 09 mar 2018
Do góry
Haniu może Ty mi pomożesz...
chciałabym wyprodukować niedużą ilość kompostu, tyle, by użyć go do doniczek z ziołami, kwiatami, a nie mam możliwości, by postawić kompostownik w ogrodzie i robić go sobie zgodnie ze sztuką i do woli. Szkoda mi bio odpadów kuchennych, mogłabym je użyć. Napisałaś w wątku o kompoście, że robiłaś kiedyś taki szybki, w donicach... a może można w jakimś pojemniku, albo może ktoś wie, czy są w sprzedaży gotowe, małe, do przyspieszonej produkcji kompostu?

Tajemniczy Ogród 09:57, 05 mar 2018


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89037
Do góry
Brzozowadziewczyna napisał(a)


Widzisz, mi bardzo odpowiada takie podejście, trochę jak u człowieka Jak dobrze odżywiony to nie choruje, ale jak coś poważnego złapie, to leki trzeba wziąć i herbatka z sokiem malinowym nie da rady
Te Twoje wszystkie rady są bardzo cenne, bo idzie za nimi doświadczenie. Ja powoli zaczęłam stosować naturalne metody w zeszłym roku, kompostownik dwukomorowy mam i pracuje na pełnych obrotach (a raczej dżdżownice kalifornijskie w nim) wykorzystujemy go do wszystkich nasadzeń, obornik zwożę skąd tylko się da, granulowanego też używam, liście dębowe macerują się w workach, fusy od kawy i inne resztki zbieram. Jeszcze nigdy natomiast nie robiłam gnojówek, wydawały mi się bardzo absorbujące, a czasu miałam niewiele. Liczę, że w tym roku nadrobię te zaległości.
Ale z dobroczynnymi składnikami skórek od bananów spotkałam się dopiero tej zimy Będę zbierać
Baardzo serdecznie Cię pozdrawiam, Haniu!

Gnojówki łatwo i szybko się robi Tniesz rośliny, zalewasz wodą stawiasz kija obok i tylko raz dziennie przez dwa tygodnie zamieszać kijem, a potem gotowe do rozcieńczania i konewkowania pod rośliny, starczają na dość długo, bo rozcieńczenie spore. Większy zbiornik nastawić, jakieś wiadro lub beczkę( ważne, żeby nie metalowe Ja do mojej kanki worek na śmieci gruby wkładam, bo to plastik, a i wywalanie resztek na kompost łatwiejsze
Tajemniczy Ogród 09:50, 05 mar 2018


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Obaj panowie piszący o ekologii w ogrodzie zachowują tzw. zdrowy rozsądek. Metody ekologiczne są wymagające i nie działają natychmiast. Porównałabym je do hartowania i wzmacniania, czyli profilaktyki. Jeśli organizm jest mocny, to byle choroba go nie powali.
Panowie nie są ortodoksyjni i rozumieją, że w nagłych przypadkach trzeba się posiłkować chemią, bo roślina jest już tak chora, że długotrwałej ekologicznej kuracji nie przeżyje.
Właściciel dużego ogrodu najnormalniej w świecie nie jest w stanie wykonać ekologicznych oprysków i innych działań w całym ogrodzie. U mnie np. brakuje kompostu do ściółkowania wszystkiego, często w systematycznych opryskach przeszkadzały opady deszczu, itd, itd..
Staram się znaleźć równowagę między ekologią a pragmatyzmem.
Warzywnik czysty, ekologiczny
sad, róże i drzewa dostają na wiosnę oprysk miedzianem, jesienią mocznikiem
na wiosnę sypię azofoskę, a jesienią polifoskę. W sezonie robię gnojówki i opryski PW i RT. Nawożę rodki i borówki siarczanami. To też chemia.


Widzisz, mi bardzo odpowiada takie podejście, trochę jak u człowieka Jak dobrze odżywiony to nie choruje, ale jak coś poważnego złapie, to leki trzeba wziąć i herbatka z sokiem malinowym nie da rady
Te Twoje wszystkie rady są bardzo cenne, bo idzie za nimi doświadczenie. Ja powoli zaczęłam stosować naturalne metody w zeszłym roku, kompostownik dwukomorowy mam i pracuje na pełnych obrotach (a raczej dżdżownice kalifornijskie w nim) wykorzystujemy go do wszystkich nasadzeń, obornik zwożę skąd tylko się da, granulowanego też używam, liście dębowe macerują się w workach, fusy od kawy i inne resztki zbieram. Jeszcze nigdy natomiast nie robiłam gnojówek, wydawały mi się bardzo absorbujące, a czasu miałam niewiele. Liczę, że w tym roku nadrobię te zaległości.
Ale z dobroczynnymi składnikami skórek od bananów spotkałam się dopiero tej zimy Będę zbierać
Baardzo serdecznie Cię pozdrawiam, Haniu!
Zielona przestrzeń 18:40, 01 mar 2018


Dołączył: 07 sty 2017
Posty: 3651
Do góry
Nie przeszkadza

Sadzonki pierwsza klasa Czyli co? Wyrzucamy na kompostownik to, co się nie nadaje do zjedenia, a na wiosnę z powrotem do warzywnika hihi...
Tu na razie jest klepisko.... 14:38, 22 lut 2018


Dołączył: 15 lip 2017
Posty: 1866
Do góry
Witajcie po długiej przerwie. W marcu czeka nas dowiezienie kolejnej ziemi na tył działki. Później przeoranie całości i wymieszanie z obornikiem, kora i mączką. Tej wiosny że względu na mój stan chcę posadzić tuje dookoła działki, na końcu działki wytyczyć miejsce na kompostownik i warzywnik, odgrodzić go drzewami owocowymi od części rekreacyjnej i posiać trawę od strony tarasu. Jak starczy czasu i sił to może uda się posadzić winogron ale to się jeszcze okaże
Nowocześnie z różAnką :D 10:40, 16 lut 2018


Dołączył: 15 wrz 2017
Posty: 3070
Do góry
Ale planów masz kobieto. Super Właśnie oglądałam prognozę i w przyszły weekend do 10 stopni nawet będzie więc można prace rozpoczynać

Ciekawa jestem co z tej darni w skrzyniach wyjdzie. Ja większość darni, którą zdarłam na kupę złożyłam i zastanawiam się czy na wiosnę nie będę miała dodatkowej roboty. Pewnie tak
Co do skrzyni , na moją prośbę mój eMuś zrobił wielki kompostownik. Ja nawrzucałam wszystkiego tam bezmyślnie i bez przygotowania merytorycznego i teraz dumam co z tym zrobić Bo kompostu na pewno z tego nie będzie Czasami ,mój zapał mnie przeraża
Chaos kontrolowany 10:23, 09 lut 2018


Dołączył: 25 paź 2014
Posty: 704
Do góry
Najłatwiej to byłoby ten kompostownik przestawić, ale niema gdzie. Jakoś nie potrafiłabym go sąsiadom 2 metry przed oknem kuchennym umieścić :/
Chaos kontrolowany 09:54, 09 lut 2018


Dołączył: 25 paź 2014
Posty: 704
Do góry
Trzcinników nie lubię, grab nie rozwiązuje problemu widoku nieciekawego zimą, a cisa nie chcę wprowadzać jako kolejnego gatunku Poza tym tunel ma 2,2 m wysokości więc nic z nich nie zasłoni go górą.
Aniu, u mnie jest taka patelnia, że nic nie zacieni tego warzywnika. Co najwyżej kompostownik byłby lekko zacieniony, ale to i nawet lepiej.
Może coś innego zamiast śliw, ale co?
Chaos kontrolowany 21:05, 08 lut 2018


Dołączył: 25 paź 2014
Posty: 704
Do góry
Magleska napisał(a)
Może by tą ściankę z ciętych śliw, co ma kompostownik zasłaniać pociągnąć dalej ,tak w kształcie litery L ,lub drugi ,ale cofnięty pas .....( bo na rysunku widziałam ,że warzywnik jest jakby cofnięty od kompostownika ? ) - zasłoniłyby troszkę warzywnik ,tylko może przy warzywniku niższa ta ścianka ? Nie wiem na jaką wysokość to ma być , żeby warzywa miały słoneczko ? .....


.. nie mam pojęcia jak takie cięte śliwy wyglądają
Pomysł ze ścianką wodną fajny

Może też to drzewko wielopniowe w takim kolorze jak śliwy ?
Ech nie znam się na planowaniu .... u mnie też mi marnie idzie
O coś takiego

Nie mam takiego koloru na tablecie jak Ty rysowałaś ....zdjęcie mogę zaraz usunąć

Wszelkie pomysły cenne. Nie ma, że ktoś nie zna się na planowaniu, każdy coś podpowie. Przecież nikt z nas, no oprócz Szefowej, profesjonalistą nie jest.
Ta rabata z brzozami w moim zamyśle ma być niebieska, więc bordo tam odpada. Mam już go sporo na innych rabatach, a poza tym mam jeszcze szalony pomysł ze śliwami na tyłach, ale o tym później.
Ale też mi się tam wielopienne widzi, chyba jednak zostanę przy brzozie.
Widzisz dobry pomysł z tymi śliwami w L, bo przysłonią widok od strony placyku. Zobaczę tylko jak mi to cięcie pójdzie.
Przy skrzyniach też kiedyś myślałam o niskim murku, czy gabionie albo jakiejś podwyższonej rabacie, tylko będzie problem z przejściem. Muszę to przemyśleć.
Chaos kontrolowany 20:28, 08 lut 2018


Dołączył: 07 maj 2017
Posty: 19393
Do góry
Może by tą ściankę z ciętych śliw, co ma kompostownik zasłaniać pociągnąć dalej ,tak w kształcie litery L ,lub drugi ,ale cofnięty pas .....( bo na rysunku widziałam ,że warzywnik jest jakby cofnięty od kompostownika ? ) - zasłoniłyby troszkę warzywnik ,tylko może przy warzywniku niższa ta ścianka ? Nie wiem na jaką wysokość to ma być , żeby warzywa miały słoneczko ? .....


.. nie mam pojęcia jak takie cięte śliwy wyglądają
Pomysł ze ścianką wodną fajny

Może też to drzewko wielopniowe w takim kolorze jak śliwy ?
Ech nie znam się na planowaniu .... u mnie też mi marnie idzie
O coś takiego

Nie mam takiego koloru na tablecie jak Ty rysowałaś ....zdjęcie mogę zaraz usunąć
Chaos kontrolowany 18:30, 08 lut 2018


Dołączył: 25 paź 2014
Posty: 704
Do góry
Teraz ciekawsze widoki
Tu kończy się podjazd. Po prawej za koszem na śmiei zaczyna się brzozowa (nr 3), no a resztę już chyba tu łatwo rozpoznać - oczko ze ścianką, sesleriowa (nr 4), kompostownik i tunel dumnie zwany szklarnią.
Świerki, które są paskudnie podkrzesane póki co zostają. Chcę je przyciąć w zgrabniejsze stożki i jeszcze trochę podkrzesać, by tujki pod spodem miały słońce.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies