Przy wejściu do tego "pokoju" nie będzie cisów i obie rabaty chcesz równej długości? Drugiego jarząbka też nie będzie? Tego pierwszego odsunęłabym jednak od brzozy o kolejny metr.
Z uchem dobrze. Dobrze, że sklep super się zachował i tak szybko naprawi pomyłkę.
Taki czas spowolnienia nastał. I jest mi z tym dobrze Coś czasami podziałam w ogrodzie, ale bez pospiechu, coś przytnę, trochę liści pozbieram, ale tak, by czerpać z tej pracy radość.
Fotek nie robiłam ostatnio - rano ponuro, a jak wracam to już ciemno.
Jedynie pierwszy śnieg mnie zmobilizował aż do dwóch fotek . Zaczął padać 3 grudnia wieczorem, ale zdjęcia mam z poranka 4. I o dziwo u mnie szybko też śnieg nie znikł. Dopiero wczoraj podający deszcz rozpuścił resztki białego puchu.
Przymrozki w tym tygodniu pogoniły prawie wszystkie liście na drzewach. Tylko buki jakieś jeszcze kurczowo trzymają Śnieg był przez chwilkę, ale stopniał tak szybko, że nie zdążyłam nawet fotek zrobić.