Też robiłam takie ujęcie z odbitym mostkiem w wodzie, piękne miejsce. Jak byłam w tym parku paw siedział tak samo na oparciu ławki, a starsza pani karmiła go sałatą z reki. Bardzo miłe wspomnienia.
Mnie zabrakło winobluszcza na kule, może jesienią zrobię z nowych przyrostów.
Fajnie, że też robisz wianki z winobluszcza. Ja bardzo lubię naturalne składniki dekoracji, co najwyżej daję jakiś sztuczny detal, ale w bardzo dobrej jakości. Będziesz miała podstawę do wiosennego wianka, dodasz trochę bukszpana, jakichś stonowanych piórek i dekoracja gotowa.
Jolu, czas nadrobić zaległości, wiesz, że zawsze jestem na miejscu, chyba, że gdzieś mnie poniesie.... zapraszam. Tylko może bliżej lata, żeby i
Hortulus nawiedzić, albo kogoś innego.
Dzisiejszy dzień specjalnie nie ma czego pokazywać.
Przycinalam dzisiaj winobluszcz powrastal na choiny kanadyjskie pozwoliłam im nie potrzebnie bo teraz dodatkową robota.
Z pędów zrobiłam kule jeszcze nie wszystkie.
Mam dużo ciecia. Przeglądając wątki co niektórzy już się palą do przycinania. Sadownicy jeszcze nie przycinają więc nie będę się wychylać.
Co niektóre tulipany wychodzą. Poza tym spokój w przyrodzie.
Zdjecie z cyklu polowanie:
Oczywiscie Kazikowi sie nie udalo
a ptaszek od tylu tak wyglada
z przodu mi sie nie udalo, bo odlecial
ale to chyba Kulczyk byl, ostatnio nas czesto odwiedzaja, szczegolnie u owiec sa czesto, bo tam czesto na ziemie cos dobrego spadnie a od kilku dni siedza u kaczek