Zdecydowanie bardziej podobają mi się takie rozwichrzone trawy, nie wiązane w snopki. Najwyżej będę miała sprzątanie wiosną - a przecież i tak będę miała
Żurawka Forever Purple jest obłędna z tym swoim kolorem. Zdecydowanie zasługuje na rozpropagowanie po ogrodzie , podobnie zresztą jak Marvelous Marble. Dobrze, że je się tak fajnie dzieli
Danusiu pasowała by mi tam nie powiem, ale nie wiem czy to ta sama co mam na dużym ogrodzie kilka? Ona potem calutka w owocach???
Jeśli tak to raczej wolałabym bez owoców bo już tamtych nie ma kto obierać i lecą, a potem siewi wschodza jak pod mirabelką. A tu by była nad chodnikiem, trzeba by zbierać żeby nie deptać.....
Ale może ten kolorek to by był dobry trop, brakuje mi takiego w podwórku bardzo
Tu mam koło bacówki za grujecznikiem. To ona? Bo te dostałam jako siewki od koleżanki.
widać nawet te owocki
(całkiem smaczne)
tu jesienią też piękna plama koloru....tylko tych owoców bym nie chciała w podwórku mieć...
Dziś znów od rana lał deszcz. Zupełnym przypadkiem znalazłam się w ogrodzie w przerwie między padaniem a padaniem, mając w kieszeni jedynie telefon. Skorzystałam z okazji , choć nie są te zdjęcia może takie, jakie mogłyby być
Odkryłam tajemnicę kulki bluszczowej - tam jest po prostu słupek z prądem, a bluszcz się przez słupek "przerzucił" i wyoblił kanty
Remota nadal zielona, podobnie jak niektóre paprocie.
Ale najbardziej chciałabym żeby jakieś dobre duszyczki poradziły mi czy jest sens robić rabatkę przy domu. Myślałam o pólkolu pod oknami kuchennymi. Zrobiłam fotki z kilku stron. Miejsce wygląda tak:
Plusy: rabatka na nowe chciejstwa , przełamanie schematycznych rabat pod płotem, ukrycie łysych pasków przy zabetonowanym chodniku (trawa tu nie chce rosnąć), zmniejszenie trawnika , zagospodarowanie pustej przestrzeni przy domu.
Minusy: na boki rabaty będzie spadał śnieg z dachu, mocne nasłonecznienie. Innych minusów w zasadzie nie znajduję bardziej zastanawiam się czy taka rabata będzie w ogóle pasować w tym miejscu.
Co o tym sądzicie?
Mam jeszcze rabatę z magnolią i przy tej co roku mnie kusi żeby coś dosadzić bo magnolia jest ladna wczesną jesienią a potem to już tylko zielone liście ale wiem że nie wolno grzebać przy korzeniach magnolii więc się powstrzymuję . Oczywiście kusi mnie też żeby coś innego w jej miejsce posadzić ale szkoda mi magnolii. Rośnie tu już kilka lat i radzi sobie mimo wygwizdowa.
Ta zimozielona rabatka pod oknem była zrobiona jako pierwsza czyli jakieś 3-4 lata temu i do tej pory nie wpadłam na to żeby cokolwiek tam dosadzić .
Ale poddałaś mi mýśl. Generalnie nie lubię grzebać w żwirowych rabatkach ale może faktycznie można by było coś tam dosadzić np. wrzosy albo coś innego.
Z bliska ta rabata wygląda tak:
Myślicie, że można by przy bukszpanach i trzmielinie coś posadzić? Ja do końca nie wiem jakie one mają korzenie.
U mnie deszczu było mało więc wczoraj poleciałam podlać różanecznika i kilka zimozielonych. Stąd tych parę zdjęć bo tak to nie wyłażę na ogród. Tak więc dzisiaj oczywiście musiał spaść deszcz . Ale niech pada. Najniższa temperatura jak do tej pory -6. Okryłam tylko judaszowca. Róż też póki co nie kopczykuję. Zobaczymy co będzie w styczniu i lutym.
Namowiłam eMka wczoraj żeby śliwy pobielił. I mam teraz quasi brzózki .
Wczoraj zrobiłam drugi bok w boazerii. To był wyczyn bo trzeba było pokonywać płot. Miałam 2 drabiny po obu stronach i tak przechodziłam na wysokościach
Wyrysowałam też jak chcę zaszklić - tak ma wyglądać podział komór
W realu jeszcze ładniejsze Za wytrwałość szczerze podziwiam.
No właśnie Romciu- nie zawsze te skrzydlate chcą nam pozować. U mnie szczygły przylatują do karmnika jak mocniej przymrozi. Fajne są. Jak poobsiadają okoliczne krzaki to jak bombki na choince wyglądają. Dudka w realu u siebie miałam okazję zobaczyć raz- ale niestety baaardzo dawno temu. I masz zupełną rację- to było przeżycie.
Musiałam wygooglować tego pełzacza- ale masz rarytasy. U mnie przy karmniku też głównie mazurki i wszelkiej maści sikory. No i dzwońce. Zięby mam, ale one zdecydowanie niskopodłogowce- najchętniej żerują na ziemi. Grubodziób bardzo cieszy. Mam nadzieje, że zawita do mnie kiedyś kowalik. Wiem, że są w okolicy.
Niestety padł mi lepszy aparat i teraz będą gorsze foty. Na ogrodzie buro, więc będzie na pewno potrzebne trochę ozdób. Na razie powolutku coś zakładam...
Np fantastyczny karmnik od Agani Dzwonki