Widzisz kochana jakie mamy zawirowania pogodowe. Dodatkowo powstało tyle szkółek, produkuje się szybko, wszystko się miesza. Szkoda tych naszych drzew i drzewek. Ale im więcej ich mamy, tym częściej coś może się z nimi dziać. U mnie to najprawdopodobniej przywieziona ziemia namieszała w temacie...
Psuje to człowiekowi humor, ale przy innych dramatach to tylko drobiazgi!
Tak teraz wyglada moja działka za płotem Bardzo mi się ta trawa podoba.
Gdy zakładałam ogród 20 lat temu dostępne były inne rośliny, co innego było na topie. Nie było internetu, tylko nieliczne gazetki. Taki miałam wtedy ogródek. I tak był jednym z ładniejszych, bardziej zadbanych w okolicy... Takie czasy.
Od kilku lat szczęśliwie świadomość ludzi się zmienia, nie sadzi się przy domu dużych drzew leśnych, parkowych, pojawiają się kwiaty i trawy.
Sama widzę jakiej lekkości nabrał mój ogród po ostatnich remontach. Końca nie widać, ale jest piękniej, lżej w odbiorze a ile frajdy i pysznego jedzonka dla zapylaczy!!!
Nowa rabata jest na południowej górce, ma żywopłot. Na razie niski, ale urośnie Tyle wystarczy.
Szczęśliwie od tej strony nie muszę się zbytnio osłaniać a brzozy w szybkim czasie dadzą tu zbyt dużo cienia, zabiorą wodę bylinom i trawom. Już robią lekki busz.
Podoba nam się nowa odsłona tego miejsca, jest lżej, jaśniej.
Witam chodzi mi po głowie pomysł posadzenia przed domem brzozy szczepionej gracilis...rośnie tam niedawno posadzony jarząb pendula,gleba raczej słaba i piaszczysta zastanawia mnie tylko czy nie będzie korzeniami ingerować w drenaż oczyszczalni przydomowej?
Ula jak ruszyłam tego mojego staruszka, to widzę, że coraz bardziej zmierzam w kierunku przeróbki prawie całego ogrodu.
A startowałam na forum 4 lata temu z myślą, że w sumie to mam ogród wymagający już tylko pielęgnacji.
O ja naiwna
I tak sobie dłubię, w tym roku w Twoim tempie.
Bo jak nie zdrówko a raczej jego brak, to za gorąco, albo za mokro, albo zwyczajnie poza ogrodowe życie ważniejsze : :
A busz faktycznie w niektórych miejscach się robi. I są już takie, które lubię
Ta ogromna rabata, totalnie bez koncepcji poza trzema brzozami, wyszła super. Wiadomo drobiazgi zgrzytają, ale to byliny więc szybciutkie tetrisy mogą być.
Najśmieszniejsze jest to, że szkielet czyli brzozy wylatują stąd z wiosną.
Będą same byliny plus żywopłot i kule cisowe na zimę. Waham się nad 3 wykrzyknikami cisów fastigata zamiast brzóz, całą zimę mam na myślenie
Jak będę miała więcej czasu pokażę metamorfozę tej rabaty, jetem zadowolona z roślin, które wybrałam.
Na razie mała zajawka...
A rabata dolna to inaczej rabata wokół placyku (wglebnika) w dole ogrodu.
Tu też mam brzozy, ale Doorenboos i jedną starą Youngii
Zdjęcie robione kilka tygodni temu w trakcie walki z chwastnicą w placyku
U mnie rozplenice to akurat trawy, których kotki kompletnie mi nie przeszkadzają.
Za to miskantowe już niestety tak…
Ale dziś mamy w Polsce taki klimat, że i ML i gracki kwitną nawet we wrześniu…
Gosia piekne portrety, widac ze wody u Was nie zabraklo. Moj ogrod taki wyplowialy, w tym roku brakuje mu wody. Susza potworna. Brzozy sie sypia, trzmieliny juz przebarwiaja a ja bym jeszcze lata chciala, tylko niech podleje kilka dni.
A tak serio, to kolejne drzewo wymaga kolejnego poszerzenia rabaty. Teraz jest tak, żeby liście nie leciały na trawnik, większość leci na rabatę. I mi taki układ brzóz pasuje.
Stipa z gaurą mnie zachwyciła. Piękne, zwiewne zestawienie.
Brzozy tworzą już niezłą zasłonę. Świetnie z hakonkami. Aż przydałaby się jeszcze jedna brzoza po lewej dla zasłony.
Rozumiem, ze ten robal znajdował się wewnątrz gałązki, czyli potrzebujesz środka , który zadziała systemicznie w roślinie, tzn. roślina wypije korzeniem i z sokami będzie w niej krążył ten preparat i je wytruje. Tego preparatu nie znam, ale w tym przypadku na pewno bez chemii się nie obejdzie jeśli chcesz uratować drzewka. W ulotce na pewno jest napisane ile preparatu na jaką ilość wody i trzeba na ilość jaką potrzebujesz obliczyć proporcje ile wlać do baniaka na opryski czy do konewki.
Obawiam się też, że czynność podlania trzeba będzie za jakiś czas powtórzyć jeszcze raz.
Miałam wymienić ten telefon i dalej jakoś nie mogę się przełamać. No nie lubię takich cegieł...
Sorry za jakoś zdjęć
Nic tu nie widać....
Tu coś widać, ale nie wiadomo co
4 brzozy i 3 miskanty
Teraz muszę wypełniać luki między tym co posadziłam dzisiaj, bo kupka z czarnoziemem mocno się nie zmniejszyła i zawadza w dalszym sadzeniu.
A ja tak nie lubię sadzić po kawałku bez rozplanowania całości
Co ty mówisz? Jesieni w ogrodzie nie lubisz? Serio?
Ja uwielbiam. Trawska kwitną, rozchodniki się kolorują. Wiśnie i ambrowce piękne jesienią. No i brzozy zresztą też
Ale soczystą zieleń też uwielbiam U ciebie jest mega soczyście jeszcze.
U mnie bladawo się zrobiło.