Jola, mam nadzieje, ze kiedys sie spotkamy naprawde

I sobie pogadamy
A
Very Interesting Ptak - the best text ever

Poplakalam sie ze smiechu

Julita, spryciulko, spostrzegawcza jestes
Moniska, hahahaha

To chyba ze spotkania w Pechcinie w zeszlym roku

Mam nadzieje, ze kiedys i nam bedzie dane sie spotkac

Pomponella powiadasz??? Hmmmm, poczytam
Ewa, w zyciu sie nie przefarbuje, rudy to tez charakter
Iza, ja tez kcem wiecej, a kciec to moc
W ogrodzie niewiele sie dzieje, zdjelam szmate z rabaty frontowej, zmienilam ulozenie zwirku, polozylam ekobord, jeszcze bedzie drobna kosmetyka nasadzen. Na razie kostrzewa dostala eksmisje i poszla na mydlana.
Posadzilam czesc bluszczu od Danusi i werbene (nie pamietam kto przywiozl sadzonki), popielilam co nieco, ale nie wszystko
Musze zabezpieczyc pnie lizakow bo mi Futro zmasakrowalo drapiac

Kupilam kore w plynie, ale musze jakies ograniczniki wymyslec, zeby nie mogl sie do pni dostac. Zryl strasznie, do zywego
Jeszcze ciecie bukszpanow, moze w sobote, ma byc pogodnie, bo teraz za duzo pada

No i ciecie szalwi, po deszczu sie kladzie, ale jest tyle pszczol, ze jeszcze sie wstrzymam.
A teraz ide nadrabiac zaleglosci w miare mozliwosci, do poniedzialku siem nie wyrobie chyba
No to lece na kominki. Pa