No to mała relacja

W ostatnich dniach powiększyliśmy mikro rabatę pod tarasem. Wiedziałam, że mnie to czeka, rośliny rozbujały się pięknie w ciągu sezonu, dąbek (tak, tak, jednak podjęłam ryzyko i wsadziłam go tam

) czekał na wsadzenie kilka miesięcy. Przewróciliśmy trawę do góry nogami, usypię tam na zimę kompostu i obornika i niech się przerabia do wiosny. Teraz tam wcisnę tylko kukliki z frontowej, co mam do rozsadzenia.
Było tak:
A jest tak:
Taka zmiana marzyła mi się od dawna - przez to, że ogród służył też jako boisko dla chłopaków, był ona cały oddalony od domu tak, żeby było jak najwięcej trawnika. Teraz po przeniesieniu boiska na nową część, wreszcie mogę zrobić większe rabaty bliżej domu.