Udało się ogarnąć mimo niesprzyjającego wiatru. Teraz tylko czekam, aż mikrusy pomidory podrosną do odpowiednich rozmiarów (coś mi w tym roku słabo startują, ale liczę że do maja się ogarną )
Dzisiaj miałam w planach dokończenie cięcia bukszpanowych kul, ale utknęłam w Poznaniu i jak wróciłam to tylko włączyłam podlewanie i zrobiłam kilka rundek wokół ogrodu. Dłuższe przystanki były przy pachnidełkach
Przecudne te sasanki, takiej kremowej nigdy wcześniej nie widziałam.
Wiele razy próbowałam wprowadzić je do ogrodu, ale niestety nie udało się. Będę podziwiać u Ciebie.
Tak tak wyższa i te kwiaty później jak baty do góry
Pod tarasem mam ich więcej i mocno przycinam na wiosnę i już zaczęła puszczać zielone liście nierówno ale dzieje się
Jolcia Szkoda ,że ci się nie przyjęła ...
Basiu, pięknie w ogrodzie, porządeczek wzorowy, jak zwykle, podziwiam .
Piękne pierwiosnki i ciemierniki, dorodne bergenie, moim poobcinałam liście, bo po zimie były bardzo zniszczone.
Och, to większe kwiecie ćwiczy strasznie moją cierpliwość Na razie tylko czereśnie pokryły się bielą i wyprzedziły śś. Ale zauważyłam pierwszy kwiat na wiśni japońskiej Ukon Jak ja lubię te pistacjowe odcienie
A z maluszków najbardziej teraz cieszą szachownice.
W drodze do roboty widzę z okna taką magnolię. To jakaś rekordzistka, nigdy takiego giganta nie widziałam. Dla porównania słup energetyczny tuz obok niej .
Uwielbiam patrzeć na gang kosów, który grasuje w ogrodzie. I słuchać ich śpiewu. Kłócą się czasem ze sobą i wtedy robi się prawdziwa ptasia awantura. Ciągle biegają po murawie w poszukiwaniu robaków. Cwaniaki wiedzą już, że tam, gdzie kopię, można je łatwiej znaleźć, więc czekają w pewnym oddaleniu i obserwują mnie przy pracy, a kiedy skończę i się oddalę, od razu wpadają na rabatę i zaczynają rozgrzebywać wzruszoną ziemię. Rozkopują też korę przy roślinach, czym mnie trochę denerwują. Ale co tam, niech im będzie.
To może i lepiej, bo ja tego swojego posadziłam na leśnej pod czereśnią. Z drugiej strony niedobrze, bo rośnie on bardziej z tyłu, więc go zasłonią inne rośliny, np. hortensja Annabelle. Gdyby w ciągu kilku lat wyrósł, na pewno komponowałoby się to znacznie lepiej. Teraz jest jeszcze dosyć malutki...
Oj, teraz nie wiem, czy zrobiłam dobrze, sadząc go w tym miejscu.