Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Anna i Ogród 2 13:58, 31 gru 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8565
Do góry
Przez okna nic nie widać
Anna i Ogród 2 13:58, 31 gru 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8565
Do góry
Anna i Ogród 2 13:56, 31 gru 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8565
Do góry
Sąsiad zrobił pasek by można było do głównej drogi dojść chociaż pieszo. Nie widać perspektyw wyjazdu samochodem

Anna i Ogród 2 13:54, 31 gru 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8565
Do góry
Anna i Ogród 2 13:52, 31 gru 2025


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8565
Do góry
Zalogowałam by oznajmić że nas zasypało
Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały 12:38, 31 gru 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
Mąż zbudował mi pergolę oddzielającą część użytkową od ozdobnej.


Zamontował też słupy drewniane, które wymyśliłam jako elementy dekoracyjne i dał paliki do większości drzewek.
Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały 12:34, 31 gru 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
Szybkie podsumowanie zdjęciowe sezonu. Najwiecej drastycznych zmian na froncie.
Wiosna 2025


Lato 2025

Wiosna 2025

Lato 2025

Wrzesień 2024
Nasz przydomowy ogródek 11:32, 31 gru 2025


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7729
Do góry
Zbyszku, zapraszam do mnie, bo dziś chyba będę sama w domu. Wnuk na wylocie, młodzi, w swoim trybie, a ja na chmury ze śniegiem prawym okiem dybię.. Ma być jakiś śnieżek, na razie ciut leży, sanki zapomniały, jak zjazdy smakują.
Jutro nowy dzionek, a ja jak skowronek, bez migreny, bez kaca, i bez bólu nóg. Chyba mnie w opiece mają i Anioł i Bóg.




Wszystkiego co najlepsze, na ten Nowy Roczek.

Sezon 2017 u Hanusi 11:19, 31 gru 2025


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7729
Do góry
Dziewczyny,
sumujecie roczne zyski i straty?
Ważne by ten rok był bogaty.
Nie tylko w kasę, choć na nią każdy łasy.
Ale i na smutki, i na jakieś chryje,
bo co nasz nie zniszczy, to nie zabije.

A skorośmy przy życiu przez okrągły rok,
zróbmy w sferę marzeń choć o jeden krok.

Marzenia?
Kiedyś jako młódź marzyłam,
żeby borówka w lesie,
jako wiśnia była.
Potem w dorosłości,
marzył mi się cud:
żeby żywności było w domu w bród.
W czasach przemiany:
by nie rządziły nam
złodzieje i chamy.
A na emeryturze, by się udało
poskromić duszę i zachować ciało.


Dziś więc sumując twierdzę, że w życiu jest równowaga, coś dodać, coś ująć.
Po dniach niewygody, oczekuj pogody. Po dniach zamglenia, czekaj rozjaśnienia.
Na rządy nie licz, oni też równają, co podnieść po wyborach, a kiedy znów zrównają?
Moje plany , to zrobić ten jeden krok...
a może za progiem, stoi Anioł z Bogiem?
Bóg jako słońce, beze mnie da radę,
A Anioł? Z tym trzeba trzymać sztamę,
Bo niesie ochronę i szczyptę nadziei,
Że w ciągu roku niewiele się zmieni.


Z tą nadzieją Was zostawiam, bo to co mamy, już zadomowione, jakoś umiemy radzić, j jak babcia mówiła: zawsze tak było, żeby nie było, aby jakoś nie było.

Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 08:40, 31 gru 2025


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21096
Do góry
Zima przyszła


Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku!!!
Ożankowy ogród 22:31, 30 gru 2025


Dołączył: 28 sty 2024
Posty: 897
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Mnie ten miniony rok przez to, że taki mocno nerwowy, pełen napięcia i problemów zdrowotnych rodzinnych przeleciał nie mam pojęcia kiedy. Mam tylko wrażenie, że na nic czasu stale nie miałam.... Oby kolejny był spokojniejszy i niósł ukojenie nerwów. Czego Sobie i Tobie Ula życzę.


Mam w planach spokojnie podchodzić do spraw
Ogród wiele razy mnie ratował, praca w nim po 20min przynosiła relaks zakopywałam w nim wiele negatywnych emocji, przy okazji kilka sekatorów było pozytywnie gdy efekty ciężkiej pracy mnie ucieszyły
Tobie też życzę takiego odpoczynku przy pracy

Za miesiąc takie atrakcje
Grzebiuszka ziemna 18:40, 30 gru 2025


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8154
Do góry
Aniu, Nicola, Lidziu, Haniu, Ulinko dziękuję Wam Ogrodowiczanki

Zbyszku, nie ciachałam ciemierników z liści, jakoś było albo za zimno, albo za deszczowo, nie dokończyłam wielu prac w ogrodzie w tym nieciekawym roku. Teraz wszystko przykrył śnieg...

Dorotko ja impregnuję kilkoma warstwami lakieru bezbarwnego akrylowego Vidaron, a czasami jeszcze na wierzch psiknę w sprayu Universal Enamel mat lub połysk, bo ten nie wchodzi w reakcje z akrylem. Ostatnio zakupiłam jakiś inny spray i tak sobie spaskudziłam parę rzeczy bo wszedł w reakcję i porobił bąble, miałam podwójną pracę
Niech Wam się szczęści i dobrze wiedzie a poniżej mój dyżurny wieniec z wacików na styropianie



Dzisiaj duje nieziemsko, na twojapogoda.pl - 40km/h do 47km/h a w porywach do 80. Patrzę tylko na wysokie drzewiska czy wytrzymają. Nad morzem "6-8 w skali Beauforta (B), z porywami do 9, a miejscami nawet 10 B" - piszą. Połamało mi różę de Tolbiac, zobaczymy jak się wyciszy, co jeszcze. No cóż natura

Miskantowa pustynia, w przyszłości tarasowy ogród na skarpie 13:50, 30 gru 2025


Dołączył: 24 mar 2021
Posty: 1470
Do góry
Skrzydlaci goście ❤️❤️❤️
Oczywiscie cała banda, chyba ze 20.

Miskantowa pustynia, w przyszłości tarasowy ogród na skarpie 12:45, 30 gru 2025


Dołączył: 24 mar 2021
Posty: 1470
Do góry
To moje ulubione (niepozowane) zdjęcie Rocketa.
Ze względu na kolor kocurka i …tytuł ksiązki
Miskantowa pustynia, w przyszłości tarasowy ogród na skarpie 12:43, 30 gru 2025


Dołączył: 24 mar 2021
Posty: 1470
Do góry
Donice przed domem mam chyba niezbyt zimowe ale nie moglam się oprzeć nowym grzybom, które mój M przytaszczył z Irlandii….

Miskantowa pustynia, w przyszłości tarasowy ogród na skarpie 12:34, 30 gru 2025


Dołączył: 24 mar 2021
Posty: 1470
Do góry
Wafel napisał(a)
Hejka, co tu tak cicho? Jak tam poświąteczne samopoczucie? Pozdrawiam cieplutko!


Asiu, dziękuje za troskę.
Okołoświąteczne nastroje nam niezbyt dopisują.
W tygodniu tuż przed świętami pożegnalismy się z kolejnymi zwierzętami domowymi.
Odszedł Rocket, kot mojej córki (zwiał przez uchylone okno na pietrze domu i potrącił go samochod)
Tuż przed Wigilią straciliśmy tez naszego Merlina.


Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały 10:54, 30 gru 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
Wrzuciłam kilka postów też na pomidorowy wątek. Takich dłuższych, więc zapraszam z herbatką. Link w stopce.
Pomidorowy Zawrót Głowy 09:55, 30 gru 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
Troszkę rysów historycznych poszukałam też na temat odkrycia sezonu 2025 - najlepszego pomidora w kategorii żółtych jakie miałam do tej pory.
Makao napisał(a)



Kellogg’s Breakfast - pomidor, który wygląda jak łyk porannego soku

Są pomidory, które dojrzewają po cichu gdzieś na krzaku. Są też takie, które od pierwszego spojrzenia wyglądają, jakby ktoś nalał do nich porannego światła. Tak właśnie zachwyca Kellogg’s Breakfast.

Nie narodził się w laboratorium, ani w wielkiej firmie nasiennej. Jego historia zaczyna się znacznie skromniej - w ogrodzie człowieka, który pracował… na kolei. Darrell Kellogg z Redford w stanie Michigan (krainie chłodniejszych poranków i długich letnich dni) był z zawodu nadzorcą linii kolejowych. Po pracy zajmował się tym, co naprawdę kochał - uprawą starych odmian pomidorów w swoim ogrodzie.

Pewnego dnia dostał nasiona nieznanego pomidora od przyjaciela z Wirginii Zachodniej. Posiał je, pielęgnował, patrzył jak rosną. A kiedy w końcu przekroił dojrzały owoc, zrozumiał, że trafił na coś wyjątkowego. Wnętrze miało barwę dojrzałej moreli i świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego. Miąższ był złoto-pomarańczowy, gładki, soczysty. Nazwa przyszła naturalnie - od jego nazwiska. Tak powstał Kellogg’s Breakfast.

I od razu ważna ciekawostka:
Darrell Kellogg nie miał nic wspólnego z Williamem Keithem Kelloggiem, twórcą firmy Kellogg’s i „królem kukurydzienych płatków śniadaniowych”. Łączyło ich tylko nazwisko i Michigan. Reszta to zbieg okoliczności, który pomidorowej legendzie dodał odrobiny uśmiechu.

Skąd więc „breakfast” w nazwie? Tu zaczyna się część, którą ogrodnicy lubią najbardziej - folklor. Najczęściej powtarzana wersja mówi, że kolor pomidora tak bardzo przypominał sok pomarańczowy jaki amerykanie piją do śniadania, że nazwa praktycznie sama się wymówiła. Czy to udowodnione? Oczywiście, że nie. Ale niewiele rzeczy w ogrodowych opowieściach musi być udowodnionych - ważne, że pięknie się opowiadają.

Darrell przez lata wysiewał nasiona i zachowywał najlepsze owoce. W końcu wysłał je dalej - do Billa Minkeya z Wisconsin, który przekazał odmianę do Seed Savers Exchange w 1993 roku. I od tego momentu złoty pomidor zaczął podróżować po ogrodach całych Stanów.

W kolejnych latach Kellogg’s Breakfast zyskał sławę. Wygrywał konkursy smakowe, pojawiał się w recenzjach, zdobywał nagrody na TomatoFest i w zestawieniach Sunset Magazine. Z anonimowej odmiany z przydomowego ogródka stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych złotych heirloomów - poszukiwanym, kolekcjonowanym i przekazywanym dalej.

Dziś Kellogg’s Breakfast jest odmianą, którą najczęściej spotyka się nie w supermarketach, ale w ogrodach pasjonatów. Krąży w kopertach z nasionami, "dilerkach"/strunówkach, w opowieściach o smaku, który „trzeba spróbować, żeby zrozumieć”.

A kiedy się go przekroi, wrażenie jest wciąż to samo, jak u Darrella Kellogga w Michigan: chwila ciszy, kawałek słońca na desce i myśl „tak, to jest coś szczególnego”.

Nie każdy pomidor trafia do legendy. Ten akurat trafił — i zrobił to z kolorem porannego światła.
Makao napisał(a)



Ożankowy ogród 09:31, 30 gru 2025


Dołączył: 28 sty 2024
Posty: 897
Do góry
Jesień u mnie jest ciężka, nie mam na nic czasu i ledwo zipię. Za to czas poświąteczny jest wytchnieniem i jakoś zawsze moje myśli biegną do spraw ogrodowych. Wcześniej, właśnie zimą snułam plany ogrodowe na nowe kawałki rabat, obecnie już nie chcę nic dokładać, zmiany będą tylko w obrębie istniejących miejsc.
Narysowałam nowy plan sytuacyjny bo stary rysunek jest nieaktualny. Niestety płaski rysunek daje tylko ogólny pogląd, bo nie oddaje przestrzeni jaką tworzą rośliny.

Ciągle mam niedosyt drzew w ogrodzie, choć jak popatrzę na ilość czarnych punktów to wydaje się że sporo ich. Niedosyt dotyczy konkretnie: dęba błotnego, ambrowca kolumnowego i dereni kousa. Jeszcze tuje soliterowe bym dokupiła bo one najszybciej rosną i kilka krzewów. Bylin mam pod dostatkiem, traw również. Mam co dzielić, mam dużo różnych siewek. Niestety skarbonka na zakupy pusta i nic nie wskazuje, że się zapełni, więc narazie przyjmuję pozycję dbania o to co mam.



W zeszłym roku końcem lutego kwitły oczary a początkiem marca zabrałam się za rewolucję drewutni i jej otoczenia oraz za przedogródek.
Wiosna i ciepło przyszło już 6 marca. A co przyniesie ten rok???


Pomidorowy Zawrót Głowy 09:28, 30 gru 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
GingerO napisał(a)
Patrycja dziękuję za tą historię, uwielbiam czytać takie story. Życzę udanych upraw w Nowym Roku!

To jak przypadła do gustu to jeszcze jedną historię odmiany w ten zimowy czas podrzucę.

San Marzano – krótka historia pomidora z Wezuwiuszem w tle

Każdy pomidor ma swoją historię, ale San Marzano ma ją naprawdę filmową. Jego losy splatają się z wulkaniczną ziemią Kampanii, handlem pomidorami w puszkach, kryzysami gospodarki rolnej i odrodzeniem dawnej sławy w latach 90. To nie jest po prostu „pomidor do sosu” - to część kulinarnej historii południowych Włoch.

Jedna z najbardziej znanych opowieści mówi, że pierwsze nasiona trafiły do Kampanii w XVIII wieku jako prezent od władcy Peru dla króla Neapolu Ferdynanda II. Zostały wysiane na żyznych, wulkanicznych glebach pomiędzy Neapolem a Salerno. Czy ta historia jest w 100% udokumentowana? Być może nie, ale Włosi bardzo lubią opowieści, które pachną legendą.

To, co pewne, to pochodzenie odmiany z obszaru Agro Sarnese-Nocerino. To właśnie stamtąd San Marzano rozprzestrzenił się na tereny wokół miasteczka San Marzano sul Sarno, od którego przyjął nazwę. Sama odmiana wywodzi się najprawdopodobniej ze skrzyżowania lokalnych odmian Fiaschella i Fiascone, albo z mutacji tradycyjnej odmiany Lampadina. To nie laboratoria, ale rolnicy - ich selekcja, obserwacja i upór - sprawili, że narodził się San Marzano w formie, którą znamy dziś.

Prawdziwy przełom przyszedł na początku XX wieku. To wtedy Francesco Cirio wprowadził w Kampanii na szeroką skalę konserwowanie pomidorów w puszkach, a San Marzano okazał się do tego stworzony. Dzięki temu odmiana stała się symbolem przemysłu przetwórczego regionu i pomogła mu przetrwać nawet trudne lata 60. i 70. XX wieku, kiedy wiele zakładów upadało.

Później jednak przyszła era hybryd i mechanicznych zbiorów. Nowe odmiany łatwiejsze do uprawy i transportu zaczęły wypierać San Marzano, który stopniowo stawał się produktem niszowym. Trafił na margines, prawie jak relikt przeszłości uprawiany przez garstkę upartych rolników.

Odrodzenie przyszło w latach 90. XX wieku. Wtedy San Marzano otrzymał certyfikat DOP - Denominazione di Origine Protetta, a także powołano Konsorcjum strzegące jakości i nazwy. Od tego momentu „Pomodoro San Marzano dell’Agro Sarnese-Nocerino DOP” stał się produktem chronionym - tak jak parmezan czy szampan. Nazwa nie jest tylko etykietą marketingową, ale oznacza konkretne miejsce, tradycję i historię.

Dziś obszar produkcji chronionej obejmuje m.in.:

- Agro Sarnese-Nocerino
- prowincję Salerno
- okolice Pompejów i Stabii
- część prowincji Neapolu
- Montorese w prowincji Avellino

To łącznie 41 gmin, w których wyjątkowa gleba pochodzenia wulkanicznego i klimat Morza Śródziemnego stworzyły warunki do powstania tej odmiany. To właśnie połączenie miejsca i człowieka zbudowało legendę San Marzano.

San Marzano stał się symbolem kuchni południa Włoch, bohaterem puszek, pizz neapolitańskich i klasycznych passat. Z odmiany użytkowej wyrósł w produkt kulturowy - rozpoznawalny na całym świecie i otoczony przepisami, pieczęciami i historiami, które Włosi opowiadają z dumą.

A cała ta legenda zaczęła się od kilku nasion, wulkanicznej ziemi i ludzi, którzy po prostu chcieli dobrego pomidora.

P.S.: W sklepach ogrodniczych/nasiennych niemal nie można dostać San Marzano, ale są dostępne np. S.Marzano 2, San Marzano 3, S.Marzano sel. "Redorta".

P.S.2: Fotka z sezonu 2024 niepodpisana w albumie, a na niej mix. podłużnych odmian m.in. San Marzano 2, Aurija, Cornabel F1.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies