Oj tak, Basiu! Też mamy frajdę z tego stawu
Po tym całym kopaniu i pogłębianiu nareszcie wygląda jak trzeba. Może jeszcze mało drzew i krzaków wokół. Ale to pomału w przyszłości...
A teraz zieleń robi robotę. !)
Oj tak, Monia
Każdy poranek w ogrodzie to niespodzianka. Piwonie kwitną i pięknie a pachną obłędne.
A staw z tyłu ale na swój klimat. A teraz zaby koncertują oj koncertują...
Kto też ma tak, że chodzi do pomidorów jak do dzieci? !)
Moje 4 krzaczki wydały owoce. Na razie zielone, twarde i skromne. Ale są i rosną w oczach!
Codzienny obchód: dzień dobry, co u was słychać? Kto podskoczył o centymetr? Kto wypuścił nowy kwiatek?
Na kanapki z własnym pomidorem jeszcze czekam, ale radość z podglądania bezcenna.
Na pierwszym planie śliwa wiśniowa. Pod spodem liliowce, które jak przekwitną to przesadze.
Staw i my lubimy robi nam klimat. Odbija niebo i zieleń, daje głębię, mąż ma rybki
A brzeg naturalny.
4. Sielsko i spokojnie. Idealne miejsce na kawę .
Słychać żaby i ptaki od tego stawu.
Kwitnie teraz modrak sercolistny.
Nad stawem jest tak normalnie, naturalnie.
W przyszłości coś tam jeszcze dodam...
A na razie jest jak jest
Dziś nad stawem zakwitła biała chmura modraka . Śliwa pilnuje, bocian w tle kontroluje sytuację. Czerwiec w pełni, nawet w deszczu jest pięknie
Za stawem łąka i las.
Niebo ciężkie, deszczowe. Staw jak lustro odbija wszystko.