Graby u mnie po takich deszczach jak ostatnio zaczynają przeszkadzać w przejściu, bo obciążone wodą gałęzie są niżej.
Byłam dzisiaj w Wojsławicach i tam wpadli mi w oko ciekawie wyglądające drzewo. Mało nie padłam jak się dowiedziałam, że to właśnie grab Fastigiata. Piękne, ale ogromne. Z wrażenia nie zrobiłam zdjęcia, ale zaczęłam się trochę bać

Za to takie cudo tam jest, no piękne


epimedium


Orzech włoski z ciekawymi liśćmi


Taki zadarniacz z bliska i z daleka