Wśród brzóz i dębów
22:32, 14 paź 2019
Grażynko, uwielbiam jesienny dywan z liści, u mnie brzozy niczym nie podsadzone, więc mogą sobie bezkarnie "śmiecić". Liści nie zgrabiam, do wiosny same się rozłożą i użyźnią glebę.
Na cień i ja muszę trochę poczekać, ale wcześniej czy później sam urośnie.
Grzesiu, Aniu, dziękuję w imieniu trawiszczy. Rzeczywiście w tym roku kwitną obficie.
Zakwitł ponownie szydlasty floksik.
Na cień i ja muszę trochę poczekać, ale wcześniej czy później sam urośnie.
Grzesiu, Aniu, dziękuję w imieniu trawiszczy. Rzeczywiście w tym roku kwitną obficie.
Zakwitł ponownie szydlasty floksik.