No wróciłem z konferencji muzycznej gdzie musze się pochwalić mój referat przeciągnął się dość sporo. Każdy z uczestników ma 20 minut a ja gadałem przez godzinę, nikt nie protestował i słuchano z zainteresowaniem. Fajnie
Dobrze, bardzo dziekuję, że zaglądacie do mnie i podoba się Wam u mnie.
Kasiu(Bawaria) jeszcze nie mam memory ale jutro jadę do szkółki bo nie pójde do pracy i pewnie kupię
Gosiu i Eliso a ja trzmielinę wraz z variegatusem posadziłem tak na czuja, mówiąc szczerze nie myślałem czy to będzie ładnie, a jest
Bogusiu my wszyscy bierzemy udział w konkursie, w konkursie aby jak najlepiej się czuć w otoczeniu które sobie sami tworzymy, Brawo MY
Danusiu nie wiem ile było stopni rano bo nie mam termometru ale tak wyglądało około 9 rano
Dziś pryskałam drzewa mocznikiem (5%), ale zanim zostało ukończone - zaczął padać deszcz, Pewnie nic nie da ten oprysk.
Nie ma dobrej pogody na opryski, ciągle jakieś przeszkody. A moje słabe jeszcze drzewka owocowe (śliwka węgierka, jabłonka i wiśnia) mają niestety jakąś "grzybicę" na liściach. Sliwka w większości robaczywa, też trzeba coś z tym zrobić, pewnie na wiosnę zrobię oprysk na owocówkę śliwkóweczkę
Róże też w nie najlepszej kondycji. Mocznik czeka na pogodę.
Kusi mnie wcisnąć tam z prawej za cisem jeszcze miskanta Ferner Osten. Jednego już posadziłam dalej na południowej, ale jeszcze mam jednego Myślicie, że będzie ok?
Pojęcia nie mam. Było wieczorem zimno, bo jak dzieciaki wyjeżdżały i wyszłam z domku, to poczułam. Nie pomyślałam nawet przez moment, że może to tak się skończyć.