Mój azyl na wichrowym wzgórzu
07:05, 09 maj 2021
Madzia łapkę oszczędzam, ale czasem mnie nosi. Wczoraj się "zapomniałam" w ogrodzie.
Narzędzi, pełno wiaderek, doniczek, konewek wszędzie leży, bo nie miałam siły już ich pozbierać wieczorkiem. W biegu kilka fotek zrobiłam. Powolutku działam. Tym razem sama, bo eM przewrócił się na rowerze i inwalida od wtorku
Wiosna na niebiesko