Doniu dopiero dziś doczytałam, że Cię nie ma w domu. Dobrze, że jeszcze tylko kilka dni i wracasz do swoich bliskich Ja po tygodniu nieobecności przeżyłam szok jak zobaczyłam ogród a u Ciebie po takim czasie pewnie będzie wstrząs
Pozdrawiam ciepło
Małgoś u nas po wczorajszej burzy znaczne ochłodzenie, które ma się utrzymać do czwartku Dla pracujących bardzo przyjemnie
Mam nadzieję, że i u Ciebie już bardziej rześko?
Hortki otrzepane, rano zaspałam do pracy i nawet nie miałam czasu na nie spojrzeć
Moje surfinie też całe w mszycy i żaden środek nie pomaga. Po urlopie też nie wyglądają do tego wczorajsza burza i są okropne. Przez tydzień będę je reanimować, jeśli operacja się nie powiedzie to będziemy się żegnać.
Madziu jak zobaczyłam czerwcowy rachunek to momentalnie przestawiłam się na podlewanie bardzo ekonomiczne Teraz podlewam tylko to co muszę, reszta musi sobie poradzić Na szczęście deszcz pomaga