jak byłam u Sarah to jeszcze mnie starzała amora heliotropu nie dopadła
nawet nie wiem
nasiona kupiłam teraz ale pisze że peruwiański a to chyba nie o to mi chodzi - posadziłam 3 sztuki i doniczka pięknie wygląda - może przechowam a jak nie to spokojnie po bratkach kupię, no i spróbuję z siewem
Danusiu, bardzo dziękujemy za cudnie spędzoną niedzielę,za możliwość obejrzenia Waszego ogrodu, ogrodu w którym czuć pasję i miłość do roślin w każdym jego zakątku. Za czas, który nam poświęciłaś, za podzielenie się z nami swoimi planami ogrodowymi na przyszłość, ciężko nam sobie wyobrazić to wszystko o czym mówiłaś. Mamy jednak nadzieję, że będzie nam dane obejrzenie gotowych realizacji już na żywo.
To ogromna przyjemność spotykać się z takimi ludźmi jak Wy, ja zawsze po takich spotkaniach ładuję akumulatory i dostaję kopa. Cudne miejsce tworzycie.
Andrzej dziękuje za kąpiel w stawie, zrobił na nim olbrzymie wrażenie, kto by pomyślał bo to zagorzały przeciwnik wody w ogrodzie
Jeszce raz WIELKIE dzięki i mamy nadzieję, że do zobaczenia
Sporo róż już miało drugie kwitnienie i te już przycięłam. Ten upał znacznie skraca kwitnienie wszystkich roślin.
Dziękuję za piękne i ciepłe słowa, to właśnie one sprawiają, że dalej chce się dbać o ten zielony przydomowy kawałek.
Odnośnie niezapominajek, jak się trochę ochłodzi przesadź od razu na docelowe miejsce. Dobrze wyglądają jako lamówka na rabacie. Sadź co około 15 cm. Nie sadź do doniczek, kiepsko wyglądają po zimie. (podsychają) Sadź po 1 sadzonce, one bardzo ładnie się rozrastają.
Dziękuję, jest z nimi sporo zachodu zimą, ale latem są dość efektowne. Jeśli nie masz gdzie przechować zimą to szkoda kasy. Na Jarmarku Dominikańskim w Tarnobrzegu mieli je w sprzedaży po 30 zł. Pokazałam mojemu mężowi i mówię" to ja mam w doniczkach majątek"
Próbowałam różnych metod
Z donica wkopywalam do ziemi. Następnie wyciągałam z donicy i wsadzalam w głęboki dołek bezpośrednio do ziemi we wrześniu znowu wykopywalam w wsadzalam do donicy. Korzeń tak się rozrosł że donica była za mała.
Ma korzeń z bardzo drobnych korzonków ale bardzo gęstych. Więc wsadzając do donicy musiałam okaleczyć korzenie aby weszła.
W większa donice można by posadzić, ale trzeba mieć wózek widłowy i winde w domu na wsi. Gdyż zimę spędza w pokoju nad garażem tam jest zawsze jednakową temperatura 18 stopni. Zresztą wszystkie kwiaty tam mam nawet z domu powywozilam bo tam najlepiej rosną kwiaty. Taka mała oranżeria.
Ale z wysadzania bezpośrednio do ziemi zrezygnowałam i sądzę w większej donicy wiosna obkopuje wyrzucam stara ziemię i daje zmieszaną ziemię z obornikiem i wsadzam.
Rosną dobrze pisze w liczbie mnogiej bo w Wawie mam druga na balkonie i bardzo wysoka nie da rady jej przewieźć. Ta zimuje na klatce schodowej liście opadną i jest do lutego łysa taki drapak. Później ja tnę, nie nawoze i maj/czerwiec kwitnie.
Na wsi jest gatunek ładniejszy gęściejszy, w Wawie długie baty wypuszcza bez odrostów to ciepło też się na niej odbija.
Na wsi jest w półcieniu więc liście nie są spieczone.
Haniu bylo duuuzo ludzi i bylo wesolo ale dla mnie to przede wszystkim meczace. My bylismy glowniepodgladnac nowinki techniczne rolnicze. Emus jakies czesci chcial kupic ale nie znalazl, za to kupilismy EM itodosc duzo, bedziemy prykac laki. Ja kupilam tez o ogrodu cos do zastosowania na liscie. Prysnelam juz caly warzywniak i co mi tam wpadlo pod sprykiwacz
w namiotach bylo tak:
Takich namiotow bylo chyba z 5