Piesa w ogrodzie jest ze mną kilka razy w tygodniu, ale spacery po ogrodzie tylko pod kontrolą bo by cały przekopała, lubi ryć....może by Ją w warzywniku zatrudnić bo dzisiaj ostatnie warzywa wykopałam
a takie niewiniątko
U mnie też ciągłe wykopki i na dodatek ziemia sucha, aż pył leci. Zaczęłam już czyścić po woli rabaty nie czekając na przebarwianie liści. Obawiam się ochłodzenia, a teraz pogoda sprzyja porządkom w ogrodzie.
Iwonka masz rację, tyle, że wrzosiec delikatny jest sprzedawany jako wrzosiec. Nawet w Skierniewicach Pani tłumaczyła, że to wrzosiec, kwot ie teraz, nie zimuje, a jak chce żeby dłużej był ładny, to mam go spryskac lakierem do włosów
Przy okazji Sary oglądam wszystko co w temacie - do tego trzeba większy ekran
jeszcze sobie powiększyłam
Czekam na cd relacji - cudownie się czyta, pisz dużo co tam czułaś i dostrzegałaś - wspaniałe to - czasem nie chodzi o wypasiony wielki ogród - o osie widokowe, topiary, jakieś misterne rabaty - chyba klimat miejsca i trochę tej ikony swoje robią....hmmm zadumałam się - osie jednak były takie swojskie
a dalie mają moc, zaglądam od 15 września i chłonę obrazy - ten mi się spodobał
a taka Ci się podoba - trzeba zapamiętać
Dahlia Jowey Winnie
I moje dwa dzisiejsze przypadkowe zakupy - Hebe i ostrokrzew little rascal - kulisty. Wolno rośnie.
Szkoda, że Hebe u nas nie zimuje ale może uda się przechować.