Odloty rozpoczęły się już kilka tygodni temu. Znacznie ciszej się zrobiło. Korytarza powietrznego zazdroszczę.
Masakra to mało powiedziane. Szkoda tylko papieru na te bzdury, które trzeba tworzyć. A miało być tak nowocześnie....
Koję zszarpany nerw.
Tak, powinien mieć takie kiełki. Choć Sylwia Szmaradgowa mówi, że te kupowane w torfie w sklepie na wiosnę często nie mają a wyrastają z nich regularne rośliny.
I tak jest - u mnie nie wszystkie "z folii i torfu" potrafiły pokazać wslpaniałośc kwitnienia. Ale ja w tym roku dalii niczym nie zasilałam, posadziłam do dołków z obornikiem tylko i podlewałam.
Karpy do podziału lepiej kroić wiosną.
Jeszcze zrywam mieczyki do wazonu. Uwaga, opadłe na obrus i na drewno kwiaty bardzo, trwale brudzą. Jak barwniki do farbowania tkanin.
Niby zbieram i podlewam, ale niezbyt systematycznie. Do osiągnięcia skuteczności i solidnego podlania całego ogrodu potrzebowałabym cysterny z sikawką. Konewka nie jestem w stanie zrobić tego skutecznie.Odrzuć te wyrzuty sumienia.