A gdyby trawą wypełnić? Potem kotki może by dopełniały kolorystycznie?
Albo rudbekia na dół, a nad nią np molinia KF by się zwieszała kępą i kolorystycznie zgrala jesienią kłoskami?
Ten rojnik kopiłam już z miesiąc temu w Kauflandzie.Wiem, wiem,te te nie zimują.
Zamierzam je przechować w domu.I mieć takie duże jak u ciebie.
Mam nadzieje,ze ten czerwonawy mi przezimuje w gruncie.
O msze zajrzeć do biedronki i zobaczyć, jakie tam są rojniki.
Dziéki
Hortensja bukietowa Kyushu
Hmmm chryzantemki zaczynają... czyli cos czas do jesieni nam sie zbliżą
tu masz link po posadzeniu - sadziłam na początku września - dopiero teraz widzę, że te dłużej nasłonecznione to jakos specjalnie nie przyrosły nawet na grubość
Były, były wędrówki. Iwonka ma piękny ogródek z oczkiem w roli głównej. Mnie też kiedyś chodziło po głowie oczko, ale jak przypomniałam sobie dwie pierwszy cyferki pesla to mi się odechciało.
Małgoś zazdrościć...przecież masz dużo innego kwiecia, czy w każdym ogrodzie muszą być kapryśne Hortensje ogrodowe....Chociaż patrząc w przyszłość i to całe ocieplenie klimatu to może warto się wstrzymać z usuwaniem ich z ogrodu.
Dla Ciebie, kwiatuszek troszeczkę inaczej.