teraz to nie ma jak zdjęcia zrobić. W 4 różnych miejscach jest. Nawet dziś nie podlewam coby nie drażnić tematu. W skrócie kupiłam ze 2 miskanty, trzcinniki, prosa, palczatkę i coś takiego podobnego z czerwono bordowymi końcówkami liści, hosty, krwawnice, chyba że 4 floksy, kulkę z cisa, taki wysoki bordowy (uciekła mi nazwa), chryzantemy do donic, gipsówkę, kocimiętki 2 odmiany, kremowe aksamitki na nasiona i chyba z 8 jeżówek. Jutro muszę przynajmniej część ogarnąć.
Niestety nie udało się dostać tego na co polowałam - będzie później na początku września. Nie piszę co to, bo jak napiszę to potem dziwnym trafem wszystko wykupią. Dziewczyny wiedzą o co chodzi. I jednego floksa nie było. Tego - chęcią bym przytuliła.
Az mnie skreca na widok takich cudnych perzowskich.No śliczności masz.
O takich marzyłam.
Ą mam rachityczny 1 badylek mały
Ale za takie piękne widoczki dziękuję
wygląda na to, że kuklik od Anitki się przyjął
lubię baaaaaardzo ten busz
ostatnio budleja tak się przechylała. Po ostatniej burzy przechyliłi ją jeszcze bardziej, prawie leżała na buraczkach
przywiązałam ją do palika i teraz grzecznie stoi . Ja za to swobodnie przechodzę . Nie ma tego złego
Ewa, biała rutewka to Splendide White pierwszy sezon u mnie ma jakieś 80 cm wysokości.
Przypomniałaś mi że faktycznie róż się nie wsadza w to samo miejsce. Ale mogłabym tam dać coś innego. Muszę się zastanowić bo ona jest niska rabatowa i za bardzo nie ma ją jak zasłonić a taki straszący wygląd prawie od pierwszego kwitnienia to trochę bez sensu ją trzymać.
A pomysł z trawami fajny bo rzeczywiście zasłonią brzydkie liście.
O kartonie pierwszy raz czytam. Nie znałam tego.
kupiłam też takiego rozchodnika - Blue Pearl, choć moim zdaniem z blue niewiele ma wspólnego to i tak jest śliczny
liliowiec
i paproć Ursulas red, choć wygląda zupełnie inaczej (niestety) niż w ofercie
zapełnia się, a jak się rozrośnie to będzie full