A tu mam niespodziankę. Pamiętacie jak w zeszłym roku ratowałam kruszczyka? Otóż na jednym stanowisku się udało
W lasku zamiast jednego są już w trzech miejscach
Zakazałam Emusiowi prowadzić tam psa bo połamią.
Ciekawe czy jeśli spodobało się tam kruszczykowi to obuwiki też by rosły? ..... to pełny cień jest.
Hanuś, dziękuję. Inna perspektywa to skarb w ogrodzie, bo wtedy widzimy więcej.
Może rzeczywiście Anny mają w sobie ten zmysł... ale myślę, że to ogród nas tak uczy słuchać natury.
Serdecznie pozdrawiam.
Piękny czas w ogrodzie! Lilie w pełnej krasie.
Niektóre już rozkwitły, inne tylko mrugają pąkami.
Cierpliwie czekam na resztę tej barwnej orkiestry.
Te dwie pomarańczowe lilie drzewiaste rosną ramię w ramię i tak się zaprzyjaźniły, że połączyły siły. Jedna łodyga, druga łodyga... i razem tworzą ognisty bukiet w ogrodzie. Dwie łodygi, jeden bukiet, 38 kwiatów i pąków.
Pomarańczowy fajerwerk, który widać z daleka.
A te wszystkie pąki u góry? To obietnica, że będzie ich jeszcze więcej.