Ooo, ależ się zagalopowałaś Ja ciągle widzę braki
Donice wykorzystaj, a deszcz... szkoda mówić, do dziś ani kropli, dopiero wieczorem przeszła burza i polało solidnie. Może ogród odżyje, bo miesiąc deszczu nie widział. A ja wreszcie odetchnę od podlewania.
Ale słodka
Iga ma dobry gust
Jak nasza Inka zdechła ze starości to łapałam się na tym, ze z nacią z marchewki lece do łazienki śwince dać, prawie pół roku mnie trzymało, nawet myslałam czy by nowej nie wziąć, ale potem zaczęłam się przyzwyczajac, teraz Młodszy męczy o papugę, ale nie wiem jeszcze na czym stanie
Kasiu, no nie wiem co robisz źle. Na pocieszenie Ci powiem, że moja też d..y nie urywa. Mam tam trzy sadzonki, powinna być burza białych chmurek a jest, no... powiedzmy, że nader skromnie.
Troszkę bardziej rozwinięta
Internet strajkuje od kilku dni więc nie mam jak zdjęć wrzucić. Przesyłam tylko pozdrowienia z ganku. Tak wyglądał 3 lata temu, gdy powstał Aj, co to była za radość. ☺
Dziękuję. bardzo
No tak może i koty wiedza, co dobre.Trawki widzę Fiona lubi.Ale kocimiętki nie.
Koleusy i ja lubię.Z trawkami to ja zaczynam.
Rojników troszeńkę ma.ale kamei ni to duuzo
U mnie dziś 2 razy była burza i solidnie popadało.Rano i wieczorem.
ciesze eis, bo wszystko zostało solidnie podlane.
a dzien sloneczny, parny, gorący..
A wiesz, że ta ścieżka powstaje dzięki... kretowi. Tak ta cholera zryła wzdłuż murku po prawie całej długości zasypując opaskę z kamyków, tak mnie wnerwił, że nawet mi się tego wiosną sprzątać i czyścić nie chciało. Ścieżka była planowana, ale do zrobienia kiedyś. No, ale skoro gość tak nas urządził, to już poszłam za ciosem. Teraz pewnie będzie rył i zasypywał ścieżkę od strony rabaty.
Greenhills polecam. Ładnie rośnie. Fakt, że nałożyłam tam dobroci.
Ula, róże nadal kwitną pojedynczymi kiściami to tu, to tam, ale to nie to samo co w czerwcu
dla Ciebie z wiosenno/jesiennej rabatki, kolor teraz dają tylko hosty, dobrze, że kosmos czekoladowy posadziłam