Polinka, dziękuję. Niedziela była bardzo udana. Niestety nie miałem czasu na zdjecia Co do różnorodności, to jescze jest dużo roślin na mojej liście "chciejstw"
Soczyście zielono - ale nie do końca - jest niesamowity upał susza daje się we znaki. Jutro po pracy ruszę z podlewaiem
Mamy niedzielę, jest wieczór czyli zaczyna Ci się weekend
Pozdrawiam i miłego wypoczynku
Kwiatek dla Ciebie
Polinka, możemy sie umówić w ZOO, fajne byłoby spotkanie, biletami, jakby co, ja sie zajmę
zmiany nadal w planie, zmiany mebli w inne miejsca, wywalenie donic w inne miejsca, ale najpierw tzreba placyki z kostki ułożyć...potrwa to..
zaraz biegne podlewać, ale sucho!
między kulki bukszpanowe posadziłam takie petunie, radzą sobie
Kibicowanie potrzebne będzie bo się plany klarują, a w myślach zastanawiam się jak poukładać róże. Wczoraj u Danusi dowiedziałam się że Chopina można wysoko prowadzić, więc też będzie
Uwielbiam Bożenko niebieski kolor w ogrodzie. Jasnoniebieskiej nie było więc musiałam zadowolić się ciemniejsząwidzę że i pszczółki ją lubią
Tak od serca dane, więc rabatka dostała Kindziowe imię a jeszcze będę na nią zbierać kilkanaście ciemierników białych i bordowych żeby wiosną też cieszyła
Dzięki za wpis, będę mogła i do Ciebie trafić Fajnie było wczoraj i miło było Ciebie poznać
A po co mam odesłać? Trawa odbije. Kupiłam za 7 zł a w obi ładniejsze ale malutkie po 13 zł... To na tyle unikalna odmiana, że poświęcę jej trochę czasu i będzie ładna. Muszę ją tylko posadzic.... Bo najpierw nie mogłam odebrać od kuriera ... A teraz czeka kilka dni na posadzenie... trawy są bardzo żywotne i odporne, nie obawiam się zamwiania ich w necie. Trzeba sie natomiast liczyć z tym, że zwykle wysyłają małe sadzonki i w różnym stanie.
Marzen wiesz, że towar możesz odesłać bez podania przyczyny i domagać się zwrotu kasy? Za przesyłkę nie maja obowiazku oddać ale za towar muszą. Tylko na to jest 10 dni od dnia dostarczenia do Ciebie.
Lawendzie nie daję nic. Kompletnie nic... rośnie na gruzie , kamieniach, z odrobina mojej gliny,, dosypię czasami skorupek zmielonych po jajkach. I gdzie ma gorsze warunki jest ładniejsza (na skalniaku, 0,8m nad ziemią i nigdy nie podlewam), a gdzie lepsze jest dużo gorsza.. I różnica jest w objętości 5 razy..a może więcej.. Wydaje mi sie , że lawenda to taka pionierska roślina, której szkodzi woda i żyzna gleba.
Sorki, że tak krótko ale musze uciekać.. bo jestem umówiona ..
Aniu witam się u Ciebie, bo tylko cichutko oglądałam i podziwiałam Twój ogród i aż wstyd, że jeszcze się nie odezwałam
Powiedz mi co Ty dajesz swojej lawendzie, że ona taka gigantyczna? Moja zeszłoroczna jakaś taka mizerna W tamtym roku pięknie się rozrastała i kwitła, teraz jakoś straciła wigor do życia, tzn. rośnie ale kwiatków mniej i jakieś lichsze.
Pozdrawiam z Doliny Baryczy
Róża śliczna, u mnie jeszcze ani jedna nie kwitnie. A tego cięcia to masz ładne metry ale dla nas ogrodników to przecież sama przyjemność A po tak ciężkiej pracy z wielką radością można się położyć pod pięknymi kulami
Pozdrawiam Heniu
Reniu ciężki ten rok dla wszystkich ogrodników. Cieszyliśmy się z łagodnej zimy to teraz mamy plagi robactwa i grzybów. Niestety trzeba uzbroić się w cierpliwość i chemię, i walczyć do upadłego Robactwo z nami nie wygra, musimy być twarde
U mnie róże po opryskach na mszyce, dostały piękne liście ale zero pączków, a ze zdobniczką na buku walczę od początku wiosny i niestety jak do tej pory to ja jestem przegrana Ale się nie poddaję, może jeszcze zwyciężę