Półeczka śliczna, ale jeśli mogę poradzić - a absolutnie nie krytykować to za dużo na niej bibelotów i są w zupełnie różnym stylu. Moim zdaniem niepotrzebny jest dzbanek w kwiaty, na pewno razi plastikowa, zielona konewka, brązowa beczka ewentualnie może zostać, niekoniecznie potrzebny wianek i dzbanuszek niebieski na górze ze sznurkami.
Nadmiar nastawianych ozdób odsuwa zachwyt nad stolikiem
Zostawiłabym terakotowe doniczki, brązową kulkę, lampion. Po prostu trzeba przymierzyć przedmioty.
Danusiu toż to zaszczyt że Ty osobiście do mnie zajrzałaś !
Nawet nie śmiałam o tym marzyć
I jeszcze takie pochwały...dodało mi to skrzydeł muszę przyznać i chęci do dalszej pracy nawet w tym 9 miesiącu ciąży hihihi.
Mój ogród jest bardzo młody, powstał tak naprawdę w zeszłym roku na wiosnę i to od gruntownego poprawiania wcześniejszych przypadkowych nasadzeń.
Oczywiście muszę przyznać że było to po długiej zimie którą trafiłam na Ogrodowisko...od tego wszystko się zaczęło. A i główna rabata jest podpatrzona częściowo z jednej z Twoich realizacji w której szczególnie się rozkochałam Ale na efekt tych wysokich traw których jeszcze u mnie nie widać będą musiała jeszcze troszkę poczekać.
Opanuj emocje i mnogość pomysłów, bo doprowadzą cię na manowce. W tworzeniu pięknego ogrodu liczy się konsekwencja, cierpliwość i wieczna praca.
Ponadto bardzo liczy się jasne określenie swoich preferencji na samym początku.
Styl, kolorystyka, lista ulubionych gatunków, co chcesz zasłonić, a co chcesz wyeksponować. Dzięki temu zaoszczędzisz nawet kilka lat i osiągniesz ten cel dużo wcześniej niż się spodziewasz.
Uwierz w siebie i swoje możliwości. Masz Ogrodowisko, ja go nie miałam, a do tego co wiem teraz i próbuję Wam przekazać - dochodziłam przez 43 lata. Ty nie musisz tyle czekać.
Oooo jaka miła niespodzianka! Witaj Danusiu no staram się, aby ogród nabrał właściwy kształt. Część roślin wypadła, jest trochę nowych. Tło już rośnie. Kiedyś będzie pięknie i u mnie jeszcze troszkę
Pomimo upału i lecących po szyi strugach potu dokończyliśmy robotę A w domu pozamiatałam ulicę i przycięłam przekwitnięte tojady i trochę floksów i dzwonków.
Także bluszcz, który włazi w róże.
Jolu, 'Ghislaine de Feligonde' subtelna, ale trudna w skomponowaniu towarzystwa dla niej.