Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Ogród w malinówkach 21:24, 25 mar 2025


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8416
Do góry
Marcin89 napisał(a)
...*Ta wersja była by spójna z rozmieszczeniem na brzozowej. Czyli hortensje w lukach między drzewami.

Druga wersja to zrobienie 3 grup po 3 hortensje pod każdym drzewem. Trawy w lukach między drzewami. Biorąc pod uwagę, że to Morning Light, to nie powinien być pod koronami drzew i kompozycyjnie tak było by lepiej.

Co myślicie?

O planach się nie wypowiem, ale o rysuneczkach - tak! Cudne są
Pomidorowy Zawrót Głowy 21:17, 25 mar 2025


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 6129
Do góry
Sianie pomidorów: Czy lepiej rzucać nasiona na oślep czy hodować je jak małych ninja?

Chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat dwóch metod wysiewu: wysiewu bezpośredniego do ziemi i podkiełkowywania na wacikach. Wiadomo, że każda metoda ma swoje zalety i wady, jednak na jakąś trzeba się zdecydować.

1. Wysiew bezpośredni do ziemi – czyli "szybko, tanio i bez zbędnych ceregieli"

Ach, wysiew bezpośredni! To jak wrzucenie monet do automatu na napoje – wrzucasz, czekasz i masz! Nie ma potrzeby krzątania się z kiełkownikami, nie musisz się martwić o to, czy odpowiednio ostrożnie przenosisz swoje małe, delikatne nasionka z wystającymi kiełkami. Po prostu bierzesz garść ziaren, wrzucasz do ziemi i czekasz na cud. W końcu, kto by chciał spędzać czas na precyzyjnych przenosinach skiełkowanych nasionek, gdy można po prostu rzucić nasionka na ziemię lekko przysypać i cieszyć się ich wzrostem (lub lecieć w tym czasie siać inne warzywne smakołyki)?

Niestety, ta metoda ma swoje pułapki. Po pierwsze, nie zawsze wiadomo, czy dane nasionko w ogóle wzejdzie! Czasem musimy czekać jak na telenowelę, gdzie w końcu, po długim oczekiwaniu, okazuje się, że nasze „gwiazdy” w postaci nasionek nie mają zamiaru pokazać się na powierzchni. A tu w międzyczasie, sąsiad już swoje pikuje! Dodatkowo, jeśli nie wysiejemy wystarczającej liczby nasion, to co zrobimy, jeśli jedno z nich zdecyduje się na "urlop"? Będziemy musieli dosiewać, a to oznacza dodatkowe zamieszanie.

2. Podkiełkowywanie na wacikach – czyli "delikatność i precyzja"

Teraz przechodzimy do drugiej metody: podkiełkowywania na wacikach. Tak, to może brzmieć jak szalony pomysł, ale pozwólcie, że wyjaśnię. To jak hodowanie małych pomidorowych ninja w bezpiecznym schronieniu. Zamiast rzucać nasiona do ziemi na oślep, bierzemy je pod swoje skrzydła, dając im odpowiednie warunki do rozwoju.
Podkiełkowywanie pozwala mi na szybkie ocenienie, czy moje nasionka są gotowe do ataku. Jeżeli jedno z nasionek się ociąga, mogę wprowadzić zapasowego wojownika, zanim zdam się na los. Nie ma nic gorszego niż czekanie, aż nasz pomidorowy „śpioch” zdecyduje się na przebudzenie.

Dodatkowo, podkiełkowywanie daje mi możliwość lepszego zarządzania przestrzenią. Zamiast chaosu na parapetach (a właściwie w moim przypadku na przystosowanym regale rozsadowym), mam pełną kontrolę nad tym, co wzejdzie i kiedy. A jak już moje nasionka pokażą swoje małe, białe “dzyndzelki”, przenoszę je do wielodoniczek, co minimalizuje miejsce i ziemię, jaką muszę zakupić.

Coś wybrać trzeba - klasycznie czy laboratoryjnie?

W poprzednich latach wysiewałam pomidory tylko do ziemi, czasem podkiełkowywałam wcześniej nasiona papryki na wacikach. W zeszłym roku było to 26 odmian do doniczek bezpośrednio po kilka ziarenek (czasami oddzielając wykałaczką 2 lub 3 odmiany). Jak dana odmiana skiełkowała to przenosiłam w chłodniejsze miejsce i rosły do pokazania się liści właściwych. Potem z takich doniczek gdzie rosły po kilka pikowałam ponownie do podobnych wielkością doniczek, ale już pojedynczo. Każdą odmianę wysiałam z zapasem. Finalnie wzeszło mi 129 nasionek, a miejsca docelowego w gruncie i tunelu miałam teoretycznie tylko dla 68 sztuk haha

W tym roku nastawiłam się mocno na różnorodność, bo prawie każdej odmiany będzie tylko 1 sztuka, a część zapasu nasion stanowią odmiany gdzie mam tylko po 2 nasionka. Gdybym posiała po 1 ziarenku do ziemi to musiałabym dłużej czekać na jego pojawienie się nad powierzchnią by ocenić czy nie muszę dosiewać. Przy podkiełkowywaniu szybciej zauważę czy dodać drugie nasionko zapasowe, bo to pierwsze się ociąga z kiełkiem. Chce tym uniknąć sytuacji sprzed roku - nadmiarów, które ciężko rozdysponować, a żal wyrzucić. Gdybym użyła wielodoniczki i każdą odmianę wysiała w jednym polu to nie ma szans by wszystkie skiełkowały w podobnym czasie, a zostawiając je w ciepłym miejscu to te co pierwsze wzeszły by mi wybiegały, w innej opcji, czyli wynosząc do chłodnego przedłużyłabym kiełkowanie pozostałych śpiochów niższą temperaturą. Dzięki temu, że po skiełkowaniu przenoszę nasionko do wielodoniczki to 60 sztuk zajmie mi tylko całą paletę z tacą (minimalizuje mi to miejsce na rozsady na tym etapie i zużycie kupnej ziemi).


Obydwie metody mają swoje plusy i minusy. Wysiew bezpośredni to wygoda i prostota, sprawdza się doskonale przy wysiewaniu wielu nasion jednej odmiany do doniczki. Podkiełkowywanie to natomiast kontrola i mniejsze ryzyko, że zostaniecie z nadmiarem sadzonek. Ostatecznie, decyzja należy do Was i Waszych ogrodniczych aspiracji.
Ogródek pachnący -> moje miejsce na ziemi w budowie nieustającej ;) 21:12, 25 mar 2025


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8416
Do góry
Kasya napisał(a)

Ale ładne kompozycje
Sezon 2017 u Hanusi 21:12, 25 mar 2025


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7847
Do góry
Gosiu, mało pszczół, bo pryskają od samego przednówka, na sady, na rzepak, na zboża, na Bóg wie na co. wytruli nam wszystkie pszczoły i inne owady, nie ma nasion, nie będzie owoców.

Przykro to jest, a jeszcze będzie gorzej. Ameryka już chce u nas jajka kupować, ale nikt
nie chce mieć kurnik pod nosem, a wolny chów, nie da rady dostarczyć na wszystkich, żeby było i smacznie, i ekologicznie, żeby mu nie woniało , i żeby kury nie gdakały, i koguty nie piały o poranku. Moja babcia na takie zachcianki miała jedno powiedzenie: Wyżej sra niż d.pę ma.

Wiosna taka chyba była w ubiegłym wieku, mus się dostosować. Dlatego powoli startuję, a co urośnie, to mi wystarczy.
Jak Twoje zdrowie po zimie? Oczywiście zawsze , wszystkim życzę zdrowotności, bo jak zdrowie jest, to nie musisz prosić o szklankę herbaty i kromkę chleba. Sama sobie ukroisz .

Za drzwiami do ogrodu... 21:06, 25 mar 2025


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8416
Do góry
anpi napisał(a)



Aniu!! Jaka cudowna kompozycja w stylu prowansalskim, magnolia wpisała się mistrzowsko
Sezon 2017 u Hanusi 20:42, 25 mar 2025


Dołączył: 24 lip 2013
Posty: 33832
Do góry
Haniu przykro mi że sucho i brak kwiatków. U mnie za to jak zwykle ranniki od Ciebie nie zawodzą.

Pozdrawiam i ściskam
Ogród w malinówkach 20:41, 25 mar 2025


Dołączył: 18 gru 2012
Posty: 5731
Do góry
Aaaa jeszcze hortki Limelight. Te akurat ciut lepsze, więcej pędów i korzeni. Może coś z nich będzie

Ogród w malinówkach 20:39, 25 mar 2025


Dołączył: 18 gru 2012
Posty: 5731
Do góry
Nikt nie odpowiedział, a ja już posadziłem. Będzie na Was

Zdjęć oczywiście brak, bo kończyłem po ciemku. Podlewałem grubo po 19... ah przydała by się ta latarka czołówka

Mam tylko foty z podziału miskantów Morning Light. Dorodne kępy.

W Kruklandii 19:34, 25 mar 2025


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42875
Do góry




W Kruklandii 19:20, 25 mar 2025


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42875
Do góry





W Kruklandii 19:11, 25 mar 2025


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42875
Do góry
Margo2 napisał(a)
Tak, cudnie
Teraz jak nie ma innych roslin widać, jak ładnie prezentują się kulki.
Czuć taki spokój i porządek


Po trawiastym bałaganie fajnie mieć przez chwilę taką pustkę





Ogród vs budowa- czyli trudne początki ogrodniczki. 18:23, 25 mar 2025


Dołączył: 21 maj 2020
Posty: 1950
Do góry
Rozchodniki, przetaczniki, kocimiętki pięknie się budzą nawet chyba gaura różowa przetrwała
Ogród vs budowa- czyli trudne początki ogrodniczki. 18:21, 25 mar 2025


Dołączył: 21 maj 2020
Posty: 1950
Do góry
Wierzba hakuro przeszła ostre cięcie niestety z powodu braku czasu i chorób za późno i nie wiem czy zdarzy się choć trochę odbudować , raczej będzie straszyć ehhh
Ogród vs budowa- czyli trudne początki ogrodniczki. 18:20, 25 mar 2025


Dołączył: 21 maj 2020
Posty: 1950
Do góry
Imieninowy prezent od rodzinki laurowiśnie novita
Ożankowy ogród 18:17, 25 mar 2025


Dołączył: 28 sty 2024
Posty: 1144
Do góry
Cieszę się że nowa miejscówka służy budlejom, nie przemarzły

Jaśminowiec Aurea to u mnie coś nowego

Bodziszka korzeniastego polecam na trudne tereny-zadarnia kamieniste podłoża, jest niezawodny przez całe 10 miesięcy, 2 miesiące gorszego wyglądu można przetrwać.

Widoki ożywających krzewów cieszą najbardziej

Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 18:07, 25 mar 2025

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 7053
Do góry
To te płytki

Ożankowy ogród 17:57, 25 mar 2025


Dołączył: 28 sty 2024
Posty: 1144
Do góry

Ożankowy ogród 17:54, 25 mar 2025


Dołączył: 28 sty 2024
Posty: 1144
Do góry
Kordina napisał(a)
A ja wczoraj znalazłam jedną sadzonkę ciemiernika! Hurrra!


To teraz musisz cierpliwie czekać na jej rozrośniecie, z każdym rokiem do przodu u mnie ciemierniki najlepsze są gdy miną przymrozki. Ledwo zimą ucieszą to tracą liście,więc muszą zaczynać od nowa.

Zostawiam ciemierniki na chwilę na boku, bo inne zwiastuny wiosny się pokazały

Ogród vs budowa- czyli trudne początki ogrodniczki. 17:42, 25 mar 2025


Dołączył: 21 maj 2020
Posty: 1950
Do góry
Lidka sesleria od ciebie przycięta i pięknie odbija dziękuję jeszcze raz
Nowa działka, nowe wyzwania, nowi my ;) 17:11, 25 mar 2025

Dołączył: 17 cze 2023
Posty: 7053
Do góry








W tunelu coś zaczęło kiełkować. Jednak trzeba wszystko siać na jesień albo w domu jak się w marcu chce mieć siewki sałaty i reszty







Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies