Nie chciałam zapeszyć, są dwie koteczki u nas już od tygodnia.
Przedstawiam Wam:
Goya, aktualnie jest w leczeniu trzymajcie za nią kciuki
Nigra zdrowy z niej diabełek
oswająją się z nami, ze sobą i z domem
Krzewuszki kocham miłością pierwszą
Mam ich sporo w różnych kolorach kwiatów. W tej zachwyciły mnie liście, może nawet nie kwitnąć, bo planuję posadzić wśród bylin.
W zeszłym roku taka najciemniejsze liście nie zakwitła. Za to w tym obsypana była kwieciem.
Moje koty buszują cały dzień po ogrodzie i werandzie. Dzikus Rambo zaczyna się oswajać. Śmieje się, że Michalina w kocim języku mówi do niego: weź przestań, nie wygłupiaj się, chodź do pańci głaski dostaniesz.
Dziewczęta, wygląda na to, że dyskusja skręciła na dość niebezpieczne tory, spieszę więc spełnić prośbę Helenki i wrzucam świeżutkie - wczorajsze - zdjęcia
trochę przesadziłam z głębią ostrości
ale bardzo mi się podoba ten kłosowiec (koral cudos) w zestawieniu z rozchodnikiem (tylko go muszę przenieść do przodu)
Nie sądziłam, że to kiedyś powiem, ale mam wrażenie, że na tym zdjęciu za dużo kwiatków mi kwitnie
Spamowania ciąg dalszy Dziś chyba będzie taki dzień - ogrodowy w 100%. I pokopię na zewnątrz i na wątku nadrobię zaległości, jest wena
A skoro jest ten impuls to pokażę moją białą żarówkę na północnej skarpie. To klon jesionolistny, Variegatum lub Flamingo. Może ktoś podpowie bo niestety nie pamiętam? Danusia nie poleca klonów jesionolistnych, fakt to ogromne śmieciarki, potrafią już latem gubić liście. Moja żółta odmiana Odessanum w słońcu już dziś zaczyna straszyć. Natomiast ta pstra w cieniu ma się świetnie. Co rok ścinam prawie na zero i w jeden sezon ma taki ponad metrowy przyrost. Rośnie nam za oknem jadalni i fajnie ją codziennie widzieć. Dobrze tez komponuje się z limonkowym szpalerem berberysu.
Jak równiutko Ci idzie to zdzieranie darni. Nie umiałabym chyba takich idealnych łuczków zrobić... Jak je w praktyce wykonujesz?
Śliczne hortki, kule jak się patrzy!
Jeśli chodzi o deszczówkę, u nas jeszcze trochę jest ale zapasy się kończą... mimo, że pada często. Musiałoby chyba codziennie lać przez tygodnie, żeby wody gruntowe się uzupełniły.
Podszkolę się z robienia zdjęć, ale tak na szybko przed praca cyknęłam tel:
Moje wnioski: szałwia i róże kwitną drugi raz , sesleria ładnie się zabrała,
przywrotnik alpejski nabrał trochę masy, ogólnie chyba jest już za gęsto i za płasko
Moja skrzynia na warzywa i plony na leczo i pomidorke
Skrzynia zajmuje miejsce 3x3, jest bardzo wygodna i naprawdę spora. Teraz mam już tylko pietruszke naciowa do koktajli i pomidory, czekam na kolejny rzut szpinaku i rzodkiewki.
Własnie też nigdy o nich nie słyszałam ale wygooglowałam w sklepie i zachwycił mnie ich kolor:
O fajnie, że masz Phantomy, będziemy sobie porównywać U mnie Anabelki są ale nie ma Strong a tylko te wchodziły w rachubę. Wpadaj do mnie po Phantoma, sporo było w sklepie Duże krzaki po 34 zł.
Polar Bear bardzo fajne, mam trzy krzaczki. Są na począku podobne do Limek ale mają bardziej wiotkie pędy. Potem inaczej się przebarwiają.