i rabatka .... na którą co roku brak koncepcji ... była stipa ale pokładła się strasznie:
w donicy też będzie wymiana stipy na rozplenice little bunny (czekam na dostawę) tylko w pierwszym roku stipa w donicy była fantastyczne - w tym roku bardzo marnie:
Z drugiej strony też taki zrobię. Jednak przed murkiem w czasie opadów będzie chwilowo stała woda bo to jest znaczny spadek terenu i w tym kierunku schodzi cała woda. Murek więc nie będzie wysoki i nie będzie równał poziomu terenu. Tak to przemyślałam. Będzie tylko dekoracyjnym wykończeniem rabaty.
Z tej strony budynku mam duży problem, więc myślenie moje jest tak jak u Sylwi żeby teren był jak najbardziej przesiąkliwy i z roślinami które będą dodatkowo wodę wyciągać. Bo w zasadzie trzeba by robić drenaż do studni chłonnej a to są drogie koszty na które mnie nie stać a po drugie dreny jak się zamulą to i tak robota na próżno.
Grzesiu, Renatko, Doroto, Danusiu i Dorotko(Doranma), bardzo dziękuję Wam za odwiedziny. Są wakacje, więc "babciuję", a to pochłania dużo czasu, nie mam go więc zbyt wiele na forum, ale to wkrótce się zmieni i wszystko wróci do normy.
Parę ogrodowych aktualności:
Tak te wyjazdy, spotkania i zakupy choć w moim wydaniu bardzo "rozsądne i przemyślane" odwracają głową od smutnych myśli.
Nowe nabytki, ale do oranżerii, choć mogą w lecie stać na zewnątrz. Może w przyszłym roku zostaną wyniesione.
Eukomis nawet ma już jeden kwiatek.
I jeszcze .... zapomniałam, ale pewnie post edytuje bo mam zapisane Sprawdziłam zapiski i to jest Tibouchina urvilleana. Za żadne skarby tej nazwy nie zapamiętam. Kwitnie na fioletowo podobnie jak bodziszek lub trzykrotka.
A z Pacanowa wróciłam z enkiantem dzwonkowaty, ożankami właściwymi i jeszcze jedną roślinką, której nazwy też nie pamiętam, ale zachwycam się nią u Sylwii.
Dziękuję Ewuniu Hortensji z roku na rok przybywa w moim ogrodzie. Spasowała im piaskowa ziemia. Podlewam je obficie co trzeci dzień i myślę że to dla nich jest najlepsze. Podobnie jak z różami, one nie lubią codziennego podlewania.
Kochani, w przyszłym roku muszę w końcu coś zrobić z naszą skarpą i tarasem przy domu. Skarpa ma szerokość ok. 2 metrów - na płasko i potem spadek też na szerokości ok. 2 metrów.
Doradźcie coś poproszę. Ja mam mętlik. Za dużo pomysłów. U mnie (na reszcie ogrodu) z większych roślin rosną hortensje, miskanty, derenie, tawuły szare, berberysy, tuje kule na pniu.
Jedno, co pewne, to krzewy, mniejsze drzewka mogą rosnąć na tym płaskim "tarasie", a ten spadek to muszę obsadzić czymś okrywowym, z czym nie będzie za dużo pracy, bo ten spadek to utrapienie.
PS. lubię jak jest kwitnąco, ale też nie za dużo gatunków na raz.
Może Wy mi coś doradzicie
Zdjęć gąsienic nie cytuję, nie zasłużyły na to wcale!!!
Aniu u mnie jakiś czas temu pojawiły się pojedyncze ćmy więc codziennie oglądałam bukszpany. Mam ich tylko 20 niedużych wiec nie zajmowało mi to dużo czasu. Po kilku dniach na jednym dostrzegłam małe skupisko suchych listków i kilka maciupeńkich gąsieniczek. Opryskałam tylko ten bukszpan Mospilanem, gdy jednak po kilku dniach pojawiły się na kolejnych dwóch sztukach nie wytrzymałam i profilaktycznie wszystko zlałam podwójną dawka Mospilanu. To było niecałe dwa tygodnie temu, nic nowego się ie wykluło, względny spokój. W zeszłym roku tez ten środek pomógł, niestety to chemia.
Lepinoxu nie miałam, ale wiem, że dziewczyny nawet w deszczu pryskały i przykrywały folią aby środek nie spłynął. Te cholery są tak ekspansywne, że każda minuta na wagę złota a raczej uratowanego listka
Rybki w elacie cudnie się zgrały, zwłaszcza z białymi kwiatami funkii. To chyba ta pierwsza z lawendowych? Kupowana bez kwiatów a kolor trafiony I jeszcze te liście, do dodatków w altanie i domku pasują, fajny odcień. U mnie jaśniejszy bo w lekkim słońcu. Podzieliłam na kilka sadzonek i kwiatów na razie brak.
Podobnie jak weny... Odrabiam zaległości na forum , ale lenia ze zdjęciami mam jak diabli. No i stęskniłam się za Wami, pisałam właśnie u Sylwii, że mi się muszkieterska wyprawa marzy Dziękuję za jarzmiankę, wdziałam bagażnik, szacun po raz kolejny za pakowanie!!! Chociaż Abiko mi mówiła, że swojej z tego wszystkiego zapomniałaś... Moje podzieliłam i posadziłam, ale jak coś to chętnie się podzielę, bo aż takiej obfitości się nie spodziewałam, bardzo dorodne sadzonki