W zeszłym tygodniu wiatr potargał katalpę, wymagała nowych solidnych podpór. A dzisiaj taka przykra niespodzianka. Muszę odciąć na wysokości złamania, na szczęście korona szybko się rozrasta.
Śliczne hortensje, jak ładnie stoją u mnie po deszczu część się wyłożyła część podłamała pod ciężarem ... może dlatego że wiekowe? sama nie wiem, krótko je przycinam ... Twoje młodziutkie i śliczniutkie
Bardzo proszę o radę.
To krzewuszka "Bristol Ruby" wsadzona w maju 2019 r.
Jak mocno mam ją przyciąć, aby się rozkrzewiła?
Krzew ma obecnie wys. 130-150 cm.
Wiem, wiem Kochana i cieszę się ogromnie że Was mam
A zdjęcie pociągowe ze Szmaragdowej Doliny należy do moich ulubionych
Tak jak ci pisałam, jesteśmy jak lokomotywa i wagony, które tworzą coraz to dłuższy pociąg do roślin i ogrodów. Pociąg, który się rozpędził i ani myśli wyhamować W sumie to ty Sylwia stałaś się taką lokomotywą naszego małopolskiego teamu, który poszerza się o kolejne obszary i ludzi tworzących tam swoje oazy na ziemi
Kasieńko odwzajemniam przytulaski
Tyle dobrych ludzi wokół mnie sprawia, że w smutku jest nieco mniej smutno. A u ciebie jest tak przytulnie, że nic tylko częściej się zasiedzieć Gratuluję Kochana wiesz czego Moja bajka zasługuje na szerszą widownię. Dzięki linkowi Kasiek odkryłam wygodne oglądanie Mai w ogrodzie. W całym swoim życiu widziałam raptem kilka odcinków. A teraz w każdej wolnej chwili puszczam i chłonę. Cud, że nie zwariowałam jeszcze od takiej ilości bodźców Trzymam kciuki, żeby pokazali ogród tak jak to sobie wymarzyłaś! Zostawiam sobie kilka kadrów na pamiatkę
Moje nowe awatarkowe zdjęcie pochodzi z Ogrodu pełnego lawendy w Ostrowie. Byłam tam z Muszkieterkami w zeszłym roku a w tym z moją nieogrodowiskową Paulą. Miałyśmy szczęście do pogody i braku ludzi. Lawenda była w szczycie kwitnienia, nie zadeptana jeszcze. Siedziałyśmy tam ponad trzy godziny, mega relaks. A fotki zrobione telefonem koleżanki, na spontanie, głównie pod kątem białej narzutki, którą sobie udziergałam, a chciałam pokazać dziewczynom z mojej sekty druciarskiej. W sumie to wam też pokażę
Przez okrągły tydzień nie zaglądałam na działkę. Wczoraj odważyłam się i widok roślin, krzewów, nawet drzew owocowych zmroził mnie dokładnie. Susza niszczy wszystko po kolei, a do tego kosy żerują w borówkach, w porzeczkach i na wiśniach. Całkowicie uschły tawułki chińskie, odętki, ostróżki, że o trawniku nie wspomnę. Ech, szkoda gadać!
Jednak co nieco żyje i nawet kwitnie.
Ewa, dziękuję za cenną uwagę.
Cercis jeszcze nie znam, ale gdy wygooglowałam, to widzę drzewka kwitnące tylko na różowo. Nie ma kwitnących na biało?
Cornus - czy masz na myśli także cornus kousa np. milky way? Czy jego owoce także ściągnęłyby wszystkie ptaki z okolicy i tego nie brać pod uwagę? On tak ładnie kwitnie..
Poza tym boję się przy dereniach, że nie uda mi się tak ładnie wyprowadzić na wielopienne drzewo.
A może jakaś magnolia? Tylko tutaj też nie mam doświadczenia i muszę Was prosić o pomoc.
Damian jeżeli chodzi o żółte na tej stronie to są chryzantemy , jeżeli na poprzednich stronach to znajdziesz prędzej czy później,
wilczomlecz pod dębolistną w ramach eksperymentu nie jest tam aż tak kwaśno jak myślisz
dziwadełko to alstremeria ogrodowa Indian Summer 'Tesronto' nowinka dzisiaj posadzona mam jeszcze drugą czerwoną ale bez kwiatów
Helen, ja bardzo lubię świdośliwy, ale nie wiem, czy takie drzewo tak blisko tarasu to dobry pomysł. To drzewo bardzo smacznie owocuje. Będziesz miała mnóstwo skrzydlatych gości i plamy od owoców na tarasie.
Drzewko przy tarasie powinno być w miarę niebrudzące, w sensie plamy z owoców i ptasie odchody, no i powinno się głęboko korzenić, żeby nie podnosiło płyt tarasowych. Powinno mieć również ładne liście, nie za małe, żeby dawały cień.