Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogród bez roweru 21:52, 19 lut 2017


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3807
Do góry
O hortensji Great Star dla Tess.

Pierwsza, którą kupiłam, wyglądała tak

Nie widać tego na zdjęciu, ale z tego co pamiętam do tego zdjęcia była związana, bo inaczej nie chciała się trzymać.
Wymyśliłam sobie, że trzeba ją niziutko ściąć, żeby od dołu wyrosły mocne, sztywne pędy. To nie był dobry pomysł. Po dwóch latach eksperymentów doprowadziłam do pojedynczego badyla.



Ale kwiat na końcu badyla jest piękny.

Kupowałam jeszcze dwie kolejne sadzonki. Te wyglądały lepiej. Zdjęcie dobrze pokazuje, że ta hortensja tworzy niewielką ilość wysokich pędów.


Teraz już wiem, że przycinanie jej nisko nic nie da. Planuję przycinać co roku o jedno oczko wyżej.
Działka wkoło Lubczyka :) 20:01, 19 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Obiecałam sobie, że nic a nic nie sieję. Na razie słowa dotrzymuję
Ale kibicuję tym, którzy sieją.
Budzimy się z wiosną
Co z tym ogródeczkiem począć 19:59, 19 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
leon60 napisał(a)
Białą polecam tę http://beckers.pl/produkty/beckers-vaggfarg-white-matt.html
pięknie kryje, konsystencja gęstej śmietany fantastycznie się rozprowadza i zero kapania

Wprawdzie obecny Beckers to już nie ten sam, co onegdaj, ale cały dom mam jego farbami pomalowany. I jestem nimi zachwycona - są trwałe, można je myć, nie tracą koloru.
Ogród Ani :) 16:20, 19 lut 2017


Dołączył: 20 paź 2015
Posty: 6900
Do góry
Tess napisał(a)
Poszłam popatrzeć na moje hortki i mnie oświeciło, w temacie uzyskania hortki na nóżce.
Spróbuję ukorzenić taki długaśny, prosty i gruby patyk, żeby od razu był "wyprowadzony".

A ja próbowałam w zeszłym roku dwa razy tak ukorzenić pęcherznicę Diabolo.
Chciałam, żeby była na nóżce, więc ciachnęłam jak najdłuższe patyki i nic się nie ukorzeniło
Próbowałam w czerwcu i we wrześniu. Nic z tego nie wyszło.
A teraz chcę jeszcze spróbować na wiosnę, może się uda.
Do trzech razy sztuka
Ogród Ani :) 11:48, 19 lut 2017


Dołączył: 19 sie 2014
Posty: 7839
Do góry
Kinga nie przepraszaj, wchodź w dyskusję, każdy może

Monia pozdrawiam i zapraszam

Beatko ja pamiętałam o tych hortkach, to przecież ważne

Tess temat podjęłam ale to Toszka nasza zaproponowała te stópki i mi się one bardzo podobają. Nawet w którymś wątku wklejała zdjęcie stópki hortkowej. Bardzo mi się takie prowadzenie podoba
Dziś byłam i oglądałam swoje, z niektórymi może być problem jakoś muszę pokombinować

Tosia pamiętaj o zdjęciach jak już powrócisz z obczyzny Wszyscy teraz czekamy
Ogród Ani :) 09:11, 19 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Poszłam popatrzeć na moje hortki i mnie oświeciło, w temacie uzyskania hortki na nóżce.
Spróbuję ukorzenić taki długaśny, prosty i gruby patyk, żeby od razu był "wyprowadzony".
Aniu, dziękuję za wywołanie tego tematu.

Dzisiaj u Mai właściciele ogrodu mieli takie właśnie hortki na pniu w donicach. Super to wyglądało.
Pszczelarnia 21:13, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Własnie przeczytałam, że film Agnieszki Holland pod tytułem "Pokot" zdobył Srebrenego Niedzwiedzia w Berlinie.
Alez się ucieszyłam, prawie jakby to moje pszczółki w nim grały
Parki Warszawy 21:05, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry







Parki Warszawy 21:01, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Strumień wpływa do płytkiego zbiornika.







Parki Warszawy 20:59, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
I woda. Płynący po kamieniach strumień, z mini gejzerkami.





Dno strumienia wyłożone kamieniami.



Strumień znika pod ziemią, by po chwili pojawić się znów na powierzchni.




Parki Warszawy 20:55, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Od dawna chciałam Wam pokazać, jak w Warszawie projektuje się przestrzeń miejską. Nowocześnie i na poziomie europejskim, jeśli nie światowym.
Mnie powaliło i zachwyciło.
Gdzie? Warszawa, Plac europejski 1. Słowo, jest taki plac w Warszawie, choć od niedawna (sama długo nie wiedziałam, że taki plac w Warszawie jest)
Dzielnica Wola, tu powstaje Warsaw Spire Warszawa.

Wieżowce robią wrażenie, ale sposób zagospodarowania przyległego terenu - powala. Nowoczesne formy zieleni, płynąca woda, fontanny...








Graby cięte w faliste formy:







Parki Warszawy 20:44, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Tych, którzy wybiorą się do Parku Moczydło, szczerze zachęcam do zwiedzenia leżącego tuż przy parku osiedla Koło.
To powojenna perełka warszawskiej architektury, wpisana do rejestru zabytków.

Okolony ulicami Ożarowską, Prymasa Tysiąclecia, Czorsztyńską i Deotymy zespół budowlany powstał w latach 1947-56. Zaprojektowali go Helena i Szymon Syrkusowie, przed wojną znani między innymi dzięki blokom Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na Żoliborzu.

Budynki kolonii mieszkaniowej Koła stanowią ciekawe nawiązanie do modernizmu lat 30. XX wieku, za co zresztą krytykowano projektantów w latach rozkwitu realistycznej architektury socjalizmu. Architekci tego osiedla zmuszeni byli złożyć samokrytykę.

Jest to jedno z ładniejszych i najlepiej rozplanowanych osiedli stolicy. Wykorzystywano do jego budowy materiał nazwany gruzobetonem – powstały ze zburzonych domów Warszawy, ale na świecie budzący zachwyt swoim funkcjonalizmem. Długie budynki o wspaniałych proporcjach, wyposażone w galerie, klatki schodowe wbudowane w kolumny, ażurowe partery ze słupami posiadają wiele elementów zdobniczych (warto zwrócić uwagę na balustrady i wiatrochrony przy drzwiach wejściowych).
Razem z sąsiadującym Parkiem Moczydło zespół tworzył osiedle bardzo nowoczesne i dobrze komunikujące się z otwartą przestrzenią i przyrodą.





A to budynek przedszkola.



Kościół:

Parki Warszawy 20:33, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Edytko, bardzo dziękuję za ten wątek. Też się nosiłam z takim zamiarem, ale jakoś się zebrać nie mogłam.

Do Parku Moczydło mam emocjonalny stosunek, bo właśnie tuż przy tym parku syn kupił mieszkanie. Park widać z okna jego mieszkania.


Mam tylko kilka letnich zdjęć z tego parku, bo telefonem robiłam i kiepsko wyszły.

Na szczycie kopca ludzie robią zdjęcia, puszczają latawce. Zza górki widać biurowce na Woli.





Na szczyt górki wjechałam rowerem. Brawo ja! Po takiej ładnej granitowej kosteczce.





Ogród Ani :) 17:40, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Obserwuję z ciekawością. I wcale a wcale się nie smieję.

Pan Maluśkiewicz 14:13, 18 lut 2017


Dołączył: 21 kwi 2015
Posty: 3811
Do góry
Tess napisał(a)

A wiesz, że ja - po wielu latach opierania się - chyba też się zaraziłam?
Renata (RRR) zaraziła mnie taką fantastyczną rabatą z chopinów i traw.
. Widziałam tą rabatę. Ciężko się nie zarazić. Ja padłam na angielską różyczkę. I co z tego, że liście brzydkie, kwiaty przewieszają i 3 lata startują. Mogłabym mieć każdą. Marzyłam.o Judę i mam. Summer song jeszcze mi się.bardzo podoba i Eden rose. Z SS mogłabym spróbować do donicy na tarasie.
Bawarka 14:09, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
No zarówno pierwsza jak i pierwszy

Pan Maluśkiewicz 09:10, 18 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Mixtoorka napisał(a)
Dziewczyny zapadłam na ciężką chorobę. Różyczkę. I chyba znalazłam miejsce na rabatę . Czy wielki cis będzie dobrym czy za ciemnym tłem dla róż? Waham się.

A wiesz, że ja - po wielu latach opierania się - chyba też się zaraziłam?
Renata (RRR) zaraziła mnie taką fantastyczną rabatą z chopinów i traw.
Ogród w lesie 17:13, 17 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Grabie juz pewnie z problemem "cis czy nie cis" już dawno sobie poradziły.
Ogród Ani :) 17:11, 17 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
No to masz opuchlaki.
Ale mnie się wydaje, że one paskudy są wszędzie - zaobserwowałam je takze w moim wiejskim ogrodzie. Natomiast tam mają naturalnego wroga - kreta, a może i innych. Natomiast w naszych ogrodach nie mają naturalnych wrogów a i jedzonko im dostarczamy jakie lubią. To mnożą się w przyspieszonym tempie.
Ogród Ani :) 16:56, 17 lut 2017


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
malgol napisał(a)


A przetestowałaś nicienie jako forme wali z opuchlakami? Ja stale w sezonie robie na nie opryski ,ale dziurki w liściach ciagle i tak się pojawiają...nie mam już sił

Ja stosowałam nicienie. Zadowolona jestem z efektu, nie wypadła mi potem już żadna żurawka.
Dziurki w liściach to raczej nie robota opuchlaków. Opuchlaki (w formie chrząszcza) zjadają liście od brzegów, robią takie "wgryzy". Okrągłe dziury wygryzają "ufoludki", czyli zielone gąsieniczki. W ub. roku był na nie jakiś mega urodzaj.
Jak pryskam promanalem, to po całości - w tym wszystkie zimozielone, rodki też. Ujemnych efektów nie zaobserwowałam.


btw. Cześć Toszka! Fajnie, że już jesteś
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies