A trawki z przesadzania listopadowego ??? żyją Schną więc podlewam, za to ślimaki w podlewanym maja raj.. jutro kupuję kolejna porcję ślimakową .. ale te ekologiczne, sprawdziła mi działają Anda .. dzięki
Ochronki na trzy pniaczki przeciwko kotom, bo mam ich całe stado. Kory już nie mam.. człowiek zaginie w świecie tego co ochrania
U mnie kwitną późniejsze róże. Nawiozlam dzisiaj nawozem w płynie róże przycięte wypuszczają nowe pędy.
Jaki ma piękny kolor ta Dalia. Zawiodłam się na róży Rapsody... Właściwie niektóre 3 sezon i wypuszczają długie badyle 2-3 z jednego krzaka zakończone liścia kwiatowa. Wszystkie wysadzę i posadzę w jednym dolku. Wtedy będzie bujny krzew
U mnie niestety też taki trójkąt.. ale za to jak pada to 6 tygodni Średnia byłaby super .. i tym sposobem rośliny na Saharę odpadają bo mamy tę z pory mokre,
i pory robaczywe.
Dziś polując po ciemku z czołówką stwierdziłam, że wykluczam ze znajomych i nieznajomych wszystkich obrońców szkodników ogrodowych, szkodnik jest szkodnik. I w nosie mam że to żyje.. bo ja też żyję.. i szlag mnie trafia ze wskazaniem na zawał.. mszyce, opuchlaki, ślimaki, nornice karczowniki i komary.. oraz inne ćmy bukszpanowe czy jakiekolwiek zżerające co się da bez opamiętania.. to jest SZKODNIK. Jak stonka czy mucha... i będę tępić bezlitośnie.. i nikt mnie nie przekona że to żyje.. jeszcze przędziorki i szpeciele.. też żyją i mam to w nosie, bo wolę widzieć ich trupy.
Wyrzuciłam z siebie frustracje.. obrzydzenie i .. żal za tym co mogło być a nie ma..
Gdyby nie pszczółki to poszłabym chemią po całości.. bez żalu i wyrzutów sumienia.
Ewo, co zrobilas ze swoja ziemia, ze tak Ci pieknie lawenda daje czadu? i jak mniemam, zimuje?
U mnie wszystkie padly, mam tylko jedna, ktora jest tam przypadkiem, i boje sie ja ruszyc, by jej nie stracic. To dziwne, ze lawenda nie daje rady, bo inne srodziemnomorskie juz tak, i santoliny, i szalwie, oregano, tymianek itd. Ale juz sedum, te wieksze, rosna slabo. Te miniaturowe, typu ktore masz w kamyczkach, radza sobie super dla odmiany
mamy niby podobne warunki sloneczne (patelnie od rana do wieczora) i glebowe (glina), ale rozne rosliny nam sie udaja.
Kanna Twoja przesliczna, u mnie tez nie dala rady. Ani w ziemi (mialam taka zimujaca, po kilku latach zniknela, nigdy nie zakwitla), ani w donicy, nie dalam rady podlewac jej, raz dziennie to bylo za malo.
Podoba mi sie nowy kierunek Twojego przedogrodka
Jeszcze jest trochę pojazdów, tylko dziadek musi naprawić
Wtedy pasy konieczność >> ale ta muzyka z auta.. nic tylko panienki rwać ... płakaliśmy ze śmiechu..
Nie byłam na twoim watku, ale jutro zajrzę.
Właśnie czego taki wiatr chciałam dzisiaj dolistnie opryskać czyli nawieźć wszystkie iglaki i guzik z oprysków.
Pogoda dobra do innych prac powolutku zbliżam się do końca takich najbardziej potrzebnych robot i później w jesieni.
Aurelia u mnie to jest tak, że muszę mieć wszystko zrobione co zaplanowałam i potem odpoczywam tak jest że wszystkim.
Nie zjem śniadania jak nie mam w kuchni sprzątnięte.
Taka jestem od dziecka. Lubię podziwiać porządek.
To prawda urobię się jak cholera najgorsze to podlewania nie wszędzie rozłożone kropelkowe. Stoję zwężenie podlewam i chwasty przy okazji jak widzę usuwam. Mam już zboczenie.
Dzisiaj posadziłam jeszcze 4 dęby błotne green Piłat. p
Przewracały się i mus to zrobić. Ziemia jak skala szpadel nie dawał rady. Wykopałam cztery dołki wlewalam wodę aż wsiąkła dalej kopalam. Posadzilam
I jeden problem z głowy.
Kasia masę zmian wprowadziła. Wszystko pięknie pokazała.
Kasiu, bardzo dziękujemy za wspaniałe przyjęcie. Nie wiedziałem, że jesteś Bobem Budowniczym i Pomysłowym Dobromirem w jednym. Rzadka cecha, zaskakująca u kobiety. Tym bardziej - tak delikatnej.
Na pamiątkę zdjęcie zostawiam