W moim małym ogródeczku - Dorota
09:16, 28 cze 2019
Sylwia ma bardzo duży ogród, więc i różnych dodatków może nawtykać ile wlezie. Oni prawie wszystko robią sami i tu duży szacun dla całej rodziny. Taki areał to ogromne wyzwanie, mnie zmęczyło wyjście pod górę na szczyt ogrodu, a Sylwia w rękach wnosi polewaczki z wodą żeby pomóc roślinom przetrwać. Takich kursów robi w ciągu dnia niezliczoną ilość. Do tego trzeba mieć dużo siły, zdrowia i samozaparcia. Wojtkowi schodzi kilka dni koszenie ogrodu, żeby dobrze wyglądał. Ogród jest zadbany i bardzo urozmaicony. Ziemia u nich jest ciężka, wbicie łopaty to już duże wyzwanie, a wykopanie dołka wymaga dużego wysiłku. Podziwiam ich bardzo, stworzyli piękną zieloną wyspę wśród uprawnych pól i zapuszczonych ugorów.