Anulek na pamiątkę z Twoich odwiedzin wklejam zdjęcia. Wpadaj jak najczęściej.Paprocie i krasnale już na posterunkach . U mnie leje, mam nadzieję, że u Ciebie też. Zlało nas na rowerach, ale dzieciaki miały ubaw, a my z Nimi . Wywaliłam dziś zdechłą jodłę i posadziłam dorastającą do 1m białą budleję .
ten mały kos wlazł mi dziś do piwnicy. Złapałam go, wypuściłam, a ten darcia narobił i prawie po łbie od taty kosa dostałam .
strach do ogródka wychodzić bo tak nas musztruje . Mały dalej się tam plącze, a ten tylko patrzy z której strony przyfansolić
zdjęcie dla Miry. Mirciu pytałaś gdzie wetknęłam tego kwiatucha, więc zrobiłam zdjęcie z większej perspektywy
po mojej bajce biegają prawdziwe księżniczki
takiego dzięciołka przywiozłam jeszcze z Sandomieza, ale jeszcze nie przymocowany. W każdym razie będzie siedział na gruszy
okej Bożenka teraz przegląd z umbrami dla Ciebie
kwiecień kwitnienie
dzisiaj (trochę kiepsko, bo nie mam dla nich kontrastowego tła - wszędzie zielono, więc słabo widać ich kształt - ale jest daleki od ideału kulki )
nie zniechęcaj się do nich, większość osób bardzo je sobie chwali. Mi osobiście naprawdę się podobają, jak kwitną (choc króciutko) są piękne, w zimie też mają dużo uroku. Mi się po prostu trochę zniekształciły, ale chyba jestem takim odosobnionym przypadkiem
Ewcia warzywnik to największa tegoroczna zmiana. Cieszy nas baaaardzoo. Do emisji jeszcze duuuuużo wody upłynie, dziękuję . Lubię gości. Wczoraj miałam takiego wspaniałego Gościa
Tez nie bede podlewać jeszcze i trawnika bo szkoda wody a u nas nawet Ci co nawadniaja mocno to też mają z nim problem bo popaloy, tylko wiesz ogród taki jakiś nijaki. W niedalekich Rudach było oberwanie chmury a tu nic...
Grześ dmuchaj w moją stronę bo to blisko może w koncu i u mnie popada, 5 minut był deszcz i nic....
Liliowo to było kiedyś a dziś pogrom w liliach chyba przez gryzonie Jakieś resztki pozostały.
O to się cieszę!
U mnie nie podlewa, a miało być kropliście, ale to nic, jutro sama włączę kropienie.
Niżej knautia od Ciebie i dwa liliowce, trzeci przed rozkwitem, a czwarty nabiera masy.
Hej Kasiu,
fajnie, że do mnie zajrzałaś szałwię sadziłam jesienią zeszłego roku i w skrócie mogę pokazać jej cykl ostatnio Ewa fajnie pokazała kwitnienie swojej szałwi w cyklu od wiosny do jesieni - bardzo pomocne zdjęcia u mnie było tak:
kwiecień
maj
czerwiec, kwitnie dwukolorowo i dość mocno się pokłada
i w czerwcu po kwitnieniu cięcie do zera praktycznie, a dziś wygląda tak:
mam nadzieję, że trochę pomogłam
PS. ta niby poziomka rzeczywiście upierdliwa, wlazła mi nawet pod skrzynki z warzywami i wychodzi górą już wyrywałam całość, ale cały czas gdzieś się pojawia