A jak już się zrobiło słonecznie i cieplutko to miło było posiedzieć w ogrodzie. W tym roku już było na czym siedzieć. Jednak krzesełka teakowe i nowa ławeczka się przydały.
Basiu, wpadam z rewizytą. Cieszę się, że do mnie zaglądnęłaś i zapraszam jak najczęściej Twój wątek przejrzę - pewnie pismo obrazkowe głównie bo już ma trochę stronek. Ale muszę napisać, że już na początku się zakochałam w tej alejce brzozowej. Jest przecudna i daje takie ogromne poczucie spokoju.
Pozdrawiam serdecznie i na pewno będę u Ciebie częstym gościem
Uff, kolejny raz udało nam się zorganizować spotkanie super ogrodowo- zakręconych pasjonatów. Mocno zmęczona ale bardzo szczęśliwa.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i przemiło spędzony czas. Dziękuję za super prezenty- rdzawe ozdoby ogrodowe. Niestety na razie nie zrobione fotki. Ale na pewno ktoś wrzuci ich zdjęcia.
Pogoda strasznie dziwna była i mam wrażenie że tylko jeszcze śniegu nie było. Ciepło- zimno-mżawka-wietrznie- okropnie zimno - słonecznie- wręcz gorąco. I to wszystko w przeciągu paru godzin. Mam nadzieję że nikt nie zmarzł za bardzo- polary i kocyk chyba się przydały.
I oczywiście grupowe zdjęcie w roślinkach trzeba było zrobić.
Przypomniała mi się dalia czekoladowa - czekam na kwitnienie dalii główne, te z siewu kwitną, nie wiem jakie dalie wykopywałam do wiadra jako zdechłe, łzy lałam to nie zobaczyłam, jest jeszcze kilka co nie wystartowały a i są takie tak objedzone przez ślimaki że zrezygnowały, dopiero jak zakwitną będę weryfikować co mi zostało z moich 80 - niewiele....
oczko masz urokliwe, sporo roślin,- chciałam się doradzić - kupiłam maleńką lilię wodną miniaturkę - jest sobie ale chyba w tym roku nie zakwitnie - jest w produkcyjnej doniczce - pan kazał przesadzić powiedział jak ziemię przygotować i do doniczki tej z dziurkami - ale ja nie wyrobilam się i jeszcze tego ni zrobiłam choć mam wszystko - jak myślisz robić to jeszcze?
Aga, special for you. Tak jak chciałaś z tą nową roślinką dla wiarygodności daty i miejsca, pamiętaj, że nie przerabiane, fotoshop to czarna magia dla mnie.
Madziu nawet bimber kawowy mojego przyjaciela nie pomaga. Wymyśliłem sobie ścieżki i murki oporowe z piaskowca... i "nie wiedziałem co czynię". Układanie tego to puzzle dla dużych facetów.
Super fotka - ustawienie w szyku "bojowym" na łowy ruszać czas
czytałam o dniu otwartej furtki - fajna tradycja. Gratuluję udanego czasu i imprezy. Stresik pewnie musiałaś mieć Fajnie, że tak sie wszystko udało co widać na zdjęciach
Zdjęcia zachodu słońca są przecudne!
Pozdrawiam na nowy tydzień
Zana - bardzo się cieszę, że mnie odwiedziłaś. Zapraszam jak najczęściej Twój ogród podziwiam i na pewno też w nim znajdę dla siebie inspiracje. Dziękuję
Witajcie po przerwie forumowej Dzięki serdeczne za odwiedziny, za pamieć!
Gwoli wytłumaczenia... tak jakoś czas niepostrzeżenie mi zleciał... (w ostatnich trzech miesiącach pracowałam dodatkowo na maksa, coby na letnią wyprawę w Alpy kasy starczyło
Systematycznie jednak doglądałam ogródka. Fotek od kwietnia zrobiłam niewiele. Wczoraj troszkę nadrobiłam. Obeszłam ogród i uwieczniłam powojniki. Teraz ich czas!