Ach taki widok! To te przezimowane już tak zaawansowane w kwitnieniu? Kupiłam w końcu ale maleńkie jeszcze są. Białę jarzmianki wycięłam, tak je upał stłamsił, w wazonie sztywno stoją bez zmian drugi tydzień
Ale dżungla nieźle upchałaś rośliny. Fajnie, że chłodniej, to chęci do ogrodu wrócą. Mam wrażenie, że w lipcu strasznie dużo tej pracy w ogrodzie, zwłaszcza z cięciem.
Kupiłam 28 kwietnia powojniki i mam z nimi problem.
Jeden z nich padł 1 czerwca, tak wyglądały liście i nie miał korzeni.
Nie zostały zjedzone, bo zawsze przed sadzeniem sprawdzam, czy nie ma larw.
Teraz kolejny powojnik kiepsko wygląda.
U pozostałych liście i pączki są małe.
Były posadzone w dobrą ziemię i podlewane nawozem do powojników co dwa tygodnie.
Co im jest, jak je uratować i czy nie zarażą moich starych powojników?
Wiesz Grażynko, nie jestem specjalistką od uwiądu ale te gałązki wyglądają jakby to był uwiąd. Ale niech wypowiedzą się specjaliści od powojników.
Błękitny Anioł i ten drugi powojnik piękne.
Pozdrawiam.
Kiedyś kupiłam w Obi za grosze przekwitnięte osteospermum.
Było też takie niskie, kompaktowe i kolor miało śliczny jak zakwitło.
Niestety nie zebrałam nasion, bo wydawało mi się, że ich nie wytwarza, pamiętałam jak wyglądają od tych wyższych odmian a te takich nie miały.
Już więcej takiej nie spotkałam.
Może to była właśnie akila.
Jak znajdę zdjęcie, to pokażę.
Violu, co to za roślina o ciemnych liściach?
Pięknie i kolorowo u Ciebie
Na początku mojej ogrodowiskowej przygody miałam wrażenie, że takie kolorowe ogrody są passe, teraz widzę, że znowu się podobają.
Na szczęście
masz podobne upodobania dzemowe W ogole to jedne z moich ulubionych owocow, pod kazda forma i postacia praktycznie. Ale zanim dzemy bede robic, to minie jeszcze kilka lat teraz mam jeden wiekszy krzaczek, i wydzielam nam codziennie bo garstce na szczescie dziecko nie lubi
Moj czosnek juz wykopany, chrzan bede kopac, bo przesadzalam i zostal, i rosnie na nowo, a tam go nie chce, tylko cholera, ogorkow nie mam Te takie male do kiszenia nie nadaja sie na moj klimat, zmiany temperatur sa zbyt duze, gorzkie sie robia, fuj. Do jedzenia sieje takie specjalne, ale ze noce byly zimne, to malo co rosly, wiec sobie jeszcze poczekam
Miluś Stipy w szaleństwie. Dopiero co się wpisałam a ty zaraz pokazujesz tak piękne foty cały urok w tym zobacz przecież ich tak nie czeszesz a one takie fryzury mają. Pokładają się ale jak jakie figury. To są przepiekne fotki tak sobie myślę werbena patagońska by je trochę podtrzymywała.
Byłam u ciebie rano, ale się nie wpisywałam jeszcze raz chciałam zobaczyć na dużym ekranie te fotki. Chyba coś pisałaś o murowanym parkanie do czyszczenia dobry karher.
Szyszki zwykłe szyszki ale pomysł aby zrobić obraz z szyszek to trzeba mieć umysł nie od parady. Bardzo ładnie masz ten talent gdzieś drzemiący budzi się. Maja wczoraj nazbierała 2 siatki szyszek z sosen czarnych takie dorodne. Bardzo się cieszyła. Jak kosimy to strzela. Mam dużo nasion sosny czarnej trzeba zasiać na próbę trochę za późno, ale do donic najwyżej sprzatne na zimę do domu.
O innych wrażeniach nie będę się powtarzać. Altan i zadaszeń nie mogę się doliczyć ciągle coś pokazujesz.
Też sie źle czułam przez te upały. To nie dla nas taki klimat teraz jest Ok.
Jako takie tamy na koniec wystąpią pysznogłówki.
Te nabyte 7 lat temu. W pierwszym sezonie osiągnęły prawie 1,5 m wysokości i kwitły nad wyraz obficie. Teraz to już tylko szczątki dawnej świetności.
Te rosną 3 sezon. Trochę cierpią z powodu suszy (rabata wyniesiona), ale kępa ładnie przyrasta.
Miskant Variegatus, takiż dereń i róża Lovely Fairy. Dzisiaj kupiłabym tylko czysty gatunek The Fairy (mniej krzykliwy!)